Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !

dania główne

sobota, 12 marca 2016

cieciegwne

To miało być danie na próbę a wyszło..jak prawdziwa rozkosz, naprawdę :) Nawet mojej Marzence D. smakowało! :) Kurczak marynował się dwa dni w soku z limonki ,bo nie miałam czasu go wyjąć wcześniej, ale spokojnie może to być jedna noc i wyjdzie świetne :)

Nasz opisany tu mus z ciecierzycy to eksperymentalny rodzaj hummus ,mam nadzieje,że spodoba się nie tylko nam :)

Składniki dla dwóch osób:

  • Jedna duża pierś z kurczaka pojedyncza
  • dwie łyżki przyprawy Garam Masala
  • Sok z jednej limonki
  • szczypta pieprzu cayenne
  • Ciecierzyca sucha ( jedna szklanka) lub jedna puszka 
  • 100g orzeszków ziemnych
  • mąka, jedno jajko, do panierki
  • pół czerwonej cebuli, pokrojonej w piórka jako dodatek
  • liscie jarmużu jako dodatek
  • sól,pieprz,estragon, dwie papryczki chilli suszone malutkie

Przepis:

Ciecierzyce zalać 1 szklanką wody, dodać łyżeczkę estragonu, papryczki rozdrobnione , dwie łyżeczki soli himalajskiej .Tak można ją trzymać przez noc aż nasiąknie wodą,napęcznieje , później zalać drugą szklanką wody i trzymać tak przez ok 60-90min, później gotować w tej wodzie aż całkiem zmięknie. Ciecierzycę z puszki, odsączyć i doprawić tak samo, zmniejszyć ilość soli.

Kurczaka pokroić w grube paski ok 3cm grubości, wrzucić do miski, zalać trzema łyżkami oliwy z oliwek, zasypać Garam masala , zalać sokiem z limonki ,zmieszać żeby mięso zostało tym równo pokryte . I tak trzymac przez noc w lodówce, nie solić jeszcze,żeby nie zrobiło się twarde, posolimy przed pieczeniem.

Orzeszki mielimy w młynku lub siekamy bardzo drobno.Jeśli decydujemy się korzystać z młynka , nalezy uważać,żeby nie zrobić masła orzechowego, ale żeby były duże kawałki orzechów.

Wyciągamy kurczaka z marynaty, nie spłukujemy, solimy z jednej i drugiej strony nieco, obsypujemy w mące, później w roztrzepanym jajku a na koniec w panierce z orzechów. Układamy na patelni na średnim ogniu, na rozgrzanej oliwie z oliwek, mają nie pływać,ale nie możemy też dać jej za skąpo :)

Smażymy tak ,(podczas gdy ciecierzyca się gotuje), przez ok 5 min z jednej strony, obracamy i też ok 5 minut z drugiej strony, wyłączamy gaz i zostawiamy na chwilę na patelni.

Ugotowaną na miękko ciecierzycę,odsączamy na sitku mielimy albo w mikserze albo w młynku na jednolitą masę bez większych grudek. Do masy dolewamy sosu..

SOS zwany przez Marzenkę "sosidłem" jest tutaj zdecydowanym Clue całego dania, a zaczyna sie tak:

  • 5 kopiatych łyżek oliwy
  • sok z połówki małej cytryny lub limonki
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • pół łyżeczki do łyżeczki soli himalajskiej
  • pół łyżeczki pieprzy cayenne
  • łyżeczka duża świeżo startej gałki muszkatowej
  • łyżka cukru ( najlepiej demerara ale jak nie macie to zwykłego,też wyjdzie super)

Wszystkie składniki mieszamy razem i dolewamy do musu z ciecierzycy, gładko całość łącząc. Można dodać również 1/4 startej na drobniutkich oczkach czerwonej cebuli wmieszać to w nasz mus.

Podajemy całość na piękne talerze i polewamy "sosidłem" nie zapominając o polaniu jarmużu i piórek cebuli.

Na zdjęciu poniżej przedstawiam też wersję z niezmieloną ciecierzycą,jeżeli ktoś woli, choć dla mnie ta wersja jest zwyczajnie zbyt sucha.

Bon Appetit!

cieciealbo

ciecie

 

poniedziałek, 29 lutego 2016

szpaghetti

Ah nie ma to jak motywujący blog kulinarny - przynajmniej muszę sama sobie pysznie gotować :) Przepis podpatrzyłam u mojej koleżanki, jest lekki, małokaloryczny a może dumnie nosić nazwę sycącego spaghetti bolońskiego :) Tutaj zrobiłam go na kolorowym penne ale to z nagłego braku innego makaronu :) Ale przynajmniej wyszedł nie tylko smacznie ale i pięknie :D

Składniki na 4 duże porcje:

  • 400 gram mięsa mielonego z indyka
  • 1 kulka mozarella
  • makaron spaghetti w zależności od tego ile kto zje , ja daje pół duzego opakowania na 4 porcje
  • 700 ml passaty ( lub puszka pomidorów krojonych)
  • 3 duże ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • przyprawy: Oregano, cząber, sól ,pieprz ( ostry najlepiej np cayenne), dwie papryczki chilli peperonici albo jedna jakaś inna  - chili doda dużo aromatu, jest dobre na serce i spala tłuszcz :)

Przygotowanie:

Na patelni zagrzewamy 2 duże łyżki oliwy, wrzucamy posiekany czosnek (obrany), chwilke blanszujemy. Dodajemy mięsko, podsmażamy zanim zaczniemy solić, w ten sposób nie zrobi nam się twarde. Kiedy zmieni już kolor dodajemy przyprawy, sporo soli i pieprzu, bo to w końcu są 4 porcje :) Dlatego ja używam soli himalajskiej, nie zatrzymuje tyle wody w organizmie :) Łyżka oregano, pół łyżeczki cząbru, można dodać prowansalskie, czarnuszkę..

radzę zrobić generalne porządne zakupy przyprawowe żeby Wasze dania nabrały pazura i niepowtarzalnego charakteru :) tylko trzeba się będzie też nauczyć ich poprawnie używać :)

Oki, kiedy mięsko się nam już zmierza i wyda swój sok i aromat, dolewamy passaty lub wrzucamy pomidory z puszki, całośc mieszamy, sprawdzamy smak czy nie trzeba dosolić i dodać pieprzu ( teraz z sosem pomidorowym wszystko nieco złagodnieje). Pod koniec gotowania dodajemy pokruszoną mozarelle, mieszamy żeby się rozpuściła ,dzięki temu nie musimy całości posypywać tłustym żółtym serem bo serek chudy a pyszny już mamy w środku :)

Osobno gotujemy makaron  - do wody gotującej się ,osolonej z odrobiną oleju, gotujemy mieszając żeby nie przywarł do dna, wyjmujemy i sprawdzamy czy jest " aldente" czyli jak go rozerwiemy czy słychać charakterystyczne pstryknięcie.

Radzę podawać do misek osobno, najpierw makaron a potem dodać konkretną ilość sosu, żeby nie było potem odgrzewania makaronu z sosem na patelni bo zrobi się nam twardy i suchy .

I tyle :) Nic strasznego,prawda? A można ukochanych lub siebie mile i smacznie zaskoczyć :)

Bon appetit!

szpaghetti2

niedziela, 21 lutego 2016

IMG_20160221_220614

Nie miałam za dużo czasu - czekał rozmrożony kurczak i już tupał skrzydełkiem, kiedy go w końcu zrobię.... " Cokolwiek!" błagał.. Dobra, mam zabójczo mało czasu zanim przyjedzie ukochany ,ma być dobre ,sycące no i ten niecierpliwy kurczak... mam! Parę dni temu kupiłam od Pana z bazarku przyprawę hinduską oryginalną i nie wiadomo jaką jeszcze za całe 4 zł... Łohohoho no prosto i Indii :D Ale ze Pan był miły a już kiedyś kupiłam od Niego Tandori i było bardzo udane to czemu nie klasyczną Garam Masalę? Słowa te jakże dźwięczne znaczą po indyjsku "gorące przyprawy" przez swój sposób przygotowania - najpierw każdy składnik zostaje uprażony a potem drobno zmielony. Powinno sie je podawać pod koniec gotowania, ja postanowiłam spróbować zamarynować w nich mięsko...

Składniki dla dwóch-4 osób( jak bardzo Zasmakuje to dla dwóch  - zapytajcie mojego T. <3)

  • Dwie pojedyncze piersi z kurczaka pokrojone w kostkę ( czyli jedna podwójna pierś - takie serduszko :D)
  • ok 20g Garam Masala
  • sól,pieprz
  • 200 ml mleka lub 220 g jogurtu naturalnego
  • dwa ząbki czosnku 
  • Dwa cienkie pory
  • trzy małe czerwone cebule
  • jeden płat ciasta francuskiego
  • jedno żółtko do posmarowania ciasta

Przepis:

Kurczaka umyć, obrać z tłuszczu i pokroić na kostkę ok 2- 4cm. Wrzucić do miski, dodać Masalę, sól,pieprz, zalać mlekiem lub jogurtem ( arabski sposób marynowania) ,dokładnie wymieszać i włożyć do lodówki najmniej na godzinę lub lepiej na noc. Po tym czasie wyciągamy, odsączamy dokładnie z marynaty mlecznej i podpiekamy na patelni aż zredukuje rozmiar o 1/3 i będzie biały po przekrojeniu kawałka - czyli na gotowo, na rumiano.

Rozgrzać piekarnik do 160C. Pora umyć, odciąć zielone części ,przeciąć na pół a potem pokroić w plasterki cienkie każdą część. Potem cebulka, jak sie trochę pomoczy w wodzie można uniknąć płaczu :) - kroimy w piórka,lun ew kostkę, choć nie jest tu konieczna, byle nie była mega gruba . Bierzemy naczynie żaroodporne, smarujemy dno i boki masłem, wykładamy na dno kurczaka, na niego dajemy pokrojonego pora, na niego pokrojoną cebulę , z góry można całość posypać łyżką cukru, doda cebuli smaku. Na górę nakładami, wymierzając trochę większy płat, niż rozmiar naczynia - nasze ciasto francuskie. Obklejamy wychodząc nieco poza rogi naczynia, aby dobrze przylegało. ciasta zostanie, więc na wierzchu możemy zrobić wzorki. Górę tą smarujemy po calości rozbełtanym żółtkiem.

Wsadzamy do piekarnika na ok godzinę, dół ma bulgotać a pierzynka z ciasta ma się ładnie zarumienić i nieco wyfrunąć do góry jak to ciasto francuskie ma w zwyczaju :)

Można trzymac w lodówce do 5 dni, można podgrzewać całość znowu w piekarniku :)

Bon Appetit!

IMG_20160221_220544

niedziela, 14 lutego 2016

IMG_20160214_200458

Strasznie chciało mi się naleśników na słono ale nie chciałam znowu ładować w nie szpinaku a do meksykańskich nie miałam składników.. to co robić? Trzeba korzystać z tego co się ma a wyjdzie coś pysznego - trzeba korzystać z kreatywności :D

Najpierw robimy kurczaka:

  • podwójna pierś z kurczaka, pokrojona na małe kawałeczki
  • przyprawa Tandori masala ( albo Gahram masala)
  • pół szklanki mleka
  • sól, pieprz,czosnek może być granulowany ok 2 łyżeczek, oregano, czarnuszka, cząber

Pokrojona pierś ląduje na patelni dolewamy mleka, dodajemy przyprawy i tak marynujemy. Najlepiej by było na noc w lodówce, ale jak nam się spieszy, można na ok 20 minut, ważne to dobrze wymieszać i równo rozprowadzić, Tandori masala tu też leci, trzeba jej dodać sporą porcję ok 20 gram. Po wymoczeniu kurczak ląduje na patelni gdzie jest przysmażany , mleko możemy do dnia zostawić w lodówce do zamarynowania kolejnych kurczaków, lub wylać. 

W czasie jak kurczak się piecze przygotowujemy sos:

  • 3 ząbki czosnku,średnie
  • szklanka śmietany 18% ( 200g)
  • sól,pieprz, 

Czosnek wyciskamy do smietany, dodajemy sól i pieprz i dokładnie mieszamy, wstawiamy do lodówki przykryte,żeby sobą "przeszło"

Przygotowujemy naleśniki:

Można skorzystać z gotowej tortilla albo zrobić klasyczne naleśniki, :

  • szklanka mleka
  • szklanka wody gazowanej
  • mąka ( aż się zagęści do konsystencji śmietanki)
  • trzy łyżki oleju
  • jajko
  • sól

Calość łączymy w kolejności: najpierw mokre, potem jajko a mąka na końcu, mieszamy mikserem i smażymy na małym ogniu , z jednej i z drugiej strony.

Później układamy: Najpierw naleśnik, porcja kurczaka, polać sosem, znowu naleśnik, kurczak i sos; i tak,aż się nam nie skończy kurczak :) Można to wzbogacić, dodać pokrojonego pomidora lub rukole pomiedzy kolejne warstwy. Na górę wylac resztę sosu i gotowe :) Radzę jeść na ciepło, z piwem i niedaleko kuchni bo będziecie chcieli sięgnąć po więcej :)

Bon appetit !

IMG_20160128_140146398

IMG_20160214_200108

IMG_20160214_195531

Chodziła za mną i chodziła i się doczekać nie mogła.. dynia została zamrożona kiedy była najpiękniejsza a teraz naszła mnie w końcu ochota ją odmrozić :) No i odwdzięczyła się z wielkim szałem, sama się jej najeść nie mogę a miała starczyć biednej studentce na parę dni...ech :)

Składniki:

  • ok 800 gram dyni, obranej, pokrojonej w dużą kostkę
  • 700 ml wywaru rosołowego
  • 75 gram masła
  • 3 duże ząbki czosnku
  • zioła: estragon, pieprz ziołowy, gałka muszkatowa,cząber , sól i jak ktoś lubi papryczkę chili lub jalapeno
  • Na koniec do każdej porcji:
  • ser tarty pikantny np. Bursztyn( można kupić na promocjach ok 100 gram za 3 zł)
  • łosoś kanapkowy ( ja baje tego z biedronki, ma już na sobie koperek i jest fajnie rozdrobniony, na osobę ok 20 gram )
  • łyżka śmietany 18%

Przygotować wywar rosołowy ( ja bardzo nie lubie dodawać kostki rosołowej bo wiem co w tym siedzi, więc wszystkim tu proponuje po prostu wywar na kościach i warzywkach lub na mięsie i warzywkach), do gotującego się wywaru dodać całą dynię , i na wolnym ogniu będziemy gotować aż całkiem nie zmięknie. Dodajemy również przeciśnięty przez praskę czosnek, gdy te składniki zmiękną dodajemy soli, reszty ziół z czym tak.. gałki można dać nawet jedna płaską łyżeczkę, estragonu tak z dwie małe szczypty , cząbru jedną szczyptę. ( doprawienie tej zupy jest w tym wszystkim najtrudniejsze, musi być pikantna i słona i należy to wszystko zbalansować ziołami.. więc jeśli to ktoś robi pierwszy raz - cierpliwości, zioła nie mogą zabić nam zupy ani zepsuć humoru, trzeba troszkę popróbować :))Kiedy dynia będzie całkiem miękka, dodajemy masło i czekamy mieszając aż nam się rozpuści. Potem przerzucamy całość do miksera czy blenderem możemy potraktować.. A jak ktoś nie ma, tak jak ja tutaj na studiach to można porządnie,kilkakrotnie przecisnąć praską do ziemniaków :)

Tak możemy podawać na goraco, do talerza, w środek wkładamy łososia, dookoła obsypujemy nie żałując serem ( Bursztyn jest typu parmezan więc nam się fajnie rozpuści), i kładziemy sowitego kleksa ze śmietany.

Bon appetit!

 

niedziela, 20 lipca 2014

Zrobiłam go już jakiś czas temu i zasmakował całej rodzinie. Użyłam takich składników jakie są najbardziej naturalne, polskie, bo wiedziałam,że babcia, czy dziadek nie zasmakują w orientalnych czy bardzo wymyślnych przyprawach,a w obiedzie przecież chodzi o to aby był o ile to możliwe - dla każdego. Była promocja na królika, kupiłam całą tuszkę, warzywa, pieczarki i.. przytąpiłam do gotowania. Powiem Wam że jak na pierwszy raz gotowania takiego mięsa wyszło..naprawdę nieźle :) Radzę też oglądnąć filmik jak rozczłonkować królika i jakie kawałki mięsa są najsmaczniejsze a jakie warto odrzucić bo są twarde i niesmaczne.  Przepis nie jest czasochłonny i nie jest bardzo trudny, więc jak się trafi okazja na królika, warto ją złapać :)

Składniki:

  • jedna tuszka z królika
  • 600 ml wywaru warzywnego ( seler, pietruszka, marchewka, por)
  • główka włoskiej kapusty
  • 500 g pieczarek
  • 1 opakowanie śmietany 18 %
  • 1 por
  • czosnek - 4 ząbki, tymianek, rozmaryn ( najlepiej śmieżo posiekane), pietruszka, koperek ( mogą być suszone)
  • sól, pieprz czarny
  • masło do wysmarowania formy
  • olej ( np. rzepakowy)do połączenia ziół

Przepis:

Królika umyć, poćwiartować ( dobrze żebyście sobie najpierw zobaczyli jak np. w tym filmiku) natrzeć solą i pieprzem. Posiekać przyprawy: obrany czosnek, tymianek i rozmaryn ( tymianku więcej niż rozmarynu; tymianku tak pół garści a rozmarynu półtora gałązki ( siekamy liście bez gałązek!).Połączyć przyprawy ze sobą z 5 łyżkami oleju i zostawić na chwilę. Przygotować wywar warzywny ( można dodać do wywaru kostkę rosołową warzywną ,ale sama robię po prostu na świeżych warzywach).  Królika nasmarować przyprawami; wrzucić na patelnię i obsmarzyć z obu stron ( ok. 15- 20 min).

W międzyczasie przygotować sos śmietanowo - grzybowy:

Pieczarki obrać, umyć i pokroić w plasterki. Wrzucić je na patelnię, posolić ( ok 0,5 łyżeczki) i poczekać aż puszą sok i się przysmażą. Do śmietany dodać troszkę soli ( ok 1 łyżeczki), pieprz, 1 łyżeczkę suszonej pietruszki ( można świeżej) 0,5 łyżeczki suszonego koperku, wymieszać i wstawić do lodówki.

Pora posiekać na plasterki ( bez części zielonej, ją wyrzucamy)

Rozgrzać piekarnik do 180 C, kapustę porozdzielać na liście, umuć, naczynie żaroodporne wysmarować dokładnie masłem i na to poukładać liście kapusty ( tylko aby przykryć dno, jedna warstwa). Wyłożyć na nie upieczonego królika. Na królika przełożyć równo - usmażone pieczarki, położyć posiekanego pora,zalać wywarem warzywnym, wreszcie wylać śmietanę z ziołami i zakryć naczynie żaroodporne ( gdy nie mamy przykrycia - posłużmy się folią aluminiową).

Piec królika tak ok 1 h. Podawać np.  z ziemniaczkami przyozdobionymi koperkiem.

Bon appetit!

 

niedziela, 29 grudnia 2013

 

Od mojego wyjazdu na studia dużo się zmieniło, a przede wszystkim zmieniła się kuchnia :) nie mam juz wszystkiego, czego prawdziwa kucharka potrzebuje, ale za to muszę się rozwijać w innej kulinarnej dziedzinie - gotowanie dla studenta:) Nie jest to zadanie proste, wymaga dużo intelektualnego wysiłku - trzeba wiedzieć co zrobić,że by się nie narobić, a się dorobić :) plus umiejętności korzystania z wątle zaopatrzonej lodówki. Ale zaskoczę Was - można to również robić bardzo pomysłowo i wręcz..wykwintnie, jak się będzie już umiało do tego zabrać :)

Tak więc na pierwszy ogień włoska carbonara i przepis boskiego Jamie'ego Olivera z moimi modyfikacjami, takimi jak np. pyszny sos z sera pleśniowego..PYCHOTA!

Składniki dla dwóch osób:

  • jedna, twarda młoda cukinia - taka ma mniej pestek ( jak jest szczupła i mała możemy wziąć dwie)
  • 500 g makaronu penne - będzie kształtem przypominał cukinię
  • 2 żółtka i 2 białka
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 75 g sera pleśniowego typu blue
  • oliwa
  • sól morska
  • pieprz
  • tymianek

Przepis:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie, aż będzie jeszcze lekko twardy w środku - al dente - po przekrojeniu zobaczymy charakterystyczną jaśniejszą obwódkę. Cukinię obieramy, kroimy wzdłuż na 4 , wydrążamy łyżeczką pestki i kroimy jeszcze raz wzdłuż na pół. Teraz kroimy cukinię w ok 1,5 cm na grubość paski - takie, które swoim kształtem będą przypominały nasz makaron. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wrzucamy cukinię, solimy ją, pieprzymy do smaku i zapiekamy aż zmięknie. 

W osobnym garnuszku podgrzewamy śmietanę kremówkę, wrzucamy do niej pokrojony na kawałki ser, mieszamy od czasu do czasu, aż się całkiem roztopi, odstawiamy do przestudzenia. Do ostudzonego sosu dodajemy żółtka, mieszamy i zostawiamy na razie aż przygotujemy makaron.

Białka ubijamy na w miarę sztywną pianę, nie musimy tego robić długo, ważne,żeby miały już konsystencje piany. Makaron przecedzamy, dodajemy na patelnie, mieszamy z cukinią, posypujemy całość łyżką stołową tymianku, podgrzewamy razem, po czyn wlewamy na patelnie pianę z białek, szybko mieszamy z całością, aż do połączenia, następnie zalewamy wszystko naszym sosem z blue cheese, mieszamy.. i możemy smakować!

Bon appetit!

środa, 08 maja 2013

Słyszeliście o programie " Jamie w domu" ? Chyba najlepszy kulinarny program jaki widziałam. Plus najfajniejszy brytyjski kucharz.. anyway zrobiłam dzisiaj obid dla większej liczby osób. Miałam sporo rurek cannelloni, parę małych kalafiorków i resztki anchois.. więc sięgnęłam do tego sprawdzonego przepisu. Naprawdę.. lovely! :D

Składniki na dużą brytfankę dla 4 osób

  • 13 rurek suchego cannelloni
  • 1 duży brokuł
  • 2 maleńkie kalafiory lub 1 duży
  • 1 papryka chilli
  • 6 ząbków czosnku
  • 4 rybki anchois w oleju
  • świerzy tymianek
  • oliwa z oliwek
  • 700 ml sosu pomidorowego ( np. z bazylią) - taki duży słoik
  • 2 łyżki octu z czerwonego wina
  • 300 g sera dobrze roztapiającego się np. gouda ( w oryginale parmezan)
  • 200 g serka śmietankowego do smarowania / almette / śmietany / jogurtu naturalnego ... coś białego :D czasem daje nawet tworóg ze śmietaną
  • 2 kule mozarelli
  • sól, pieprz

 

Przepis:

Brokuła i kalafiora myjemy, rozdzielamy na różyczki ( takie małe cząstki bez łodygi) i gotujemy 6 minut w osolonej wodzie. W Międzyczasie na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy posiekany czosnek, pokrojoną drobno chilli bez pestek i pokrojone cienko anchois. dolewamy łyżkę lub dwie oleju spod anchois. Ugotowane warzywa odsączamy i przekładamy na patelnię, dusimy tak 15 minut, aż zmiękną, mieszając od czasu do czasu. Gdy będą miękkie rozgniatamy je np. tłuczkiem do ziemniaków, względnie widelcem i podduszamy jeszcze chwilę aż nadmiar wody wyparuje. Pozostawiamy tak aż wystygnie.

Trzemy ser na dużych oczkach, dodajemy do niego serek śniadaniowy lub coś innego " białego" co macie w lodówce - chodzi tu o odpowiednie roztopienie sosu, można dodac samej śmietany  ( ok 50 g) lub jakiegoś białego sera. W oryginale jest creme fraiche ale kto by się bawił w jego szukanie..? Ja zasadniczo wolę sama kombinować - może być nawet śmietana krekówka 250 ml. Pieprzymy do smaku :)

Do sosu pomidorowego dodajemy 2 łyżki octu, wstrząsamy - wtedy smak jest bardziej .. dokokszony :D jak mówi mój M :)

Na brytfankę wylewamy sos. Farsz przekładamy do reklamówki, której obetniemy róg i tak przekładamy to do rurek.. lub można po prostu - paluchem :D 

Układamy napełnione cannelloni w tzw. jodełkę na naszym sosie. Od góry rozsmarowujemy ser żółty z serkiem, na sam wierzch dajemy porozrywaną w rękach mozarelle  -  im więcej naturalnego uczucia, tym lepiej :)

Wkładamy na 30 min do piekarnika nagrzanego do 190 C - do zrumienienia.

Efekt  - gwarantowany :D Bon appetit!

czwartek, 21 marca 2013

Ta-Dą! Na powrót na blogu i na powrót w kuchni! To coś z zestawów obiadowych na parę osób..szybkie, proste a na pewno miło zaskoczy i smacznie pożywi.

Przepis Pascal'a Brodnickiego z kuchnialidla.pl

Składniki:

  • mozzarella pokrojona na plasterki: 3 kulki ( można też na wierzch porozrować jedną i wystarczy a resztę zrobić z innego sera np. gouda)
  • makaron lasagne: 9 płatów
  • suszone pomidory, pokrojone na paseczki:1 słoik
  • cebula, obrana i pokrojona na kosteczkę: 1 szt.
  • mięso mielone z łopatki: 500 g
  • pomidory pelatti: 2 puszki
  • zioła prowansalskie: 1 łyżka
  • liść laurowy: 1 szt.
  • oliwa z oliwek: 1 łyżka
  • masło  30 g
  • mąka pszenna  50 g
  • mleko 3,2% 250 ml
  • gałka muszkatołowa:do smaku
  • sól,pieprz

Przygotowanie:

Sos boloński: W garnku rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy z oliwek i smażymy wcześniej pokrojoną cebulę do momentu, aż się zeszkli. Cały czas mieszamy. Do zeszklonej cebuli dodajemy mięso mielone, smażymy, cały czas mieszając widelcem. Do garnka dodajemy najpierw sok z pomidorów pelatti, same pomidory delikatnie rozgniatamy widelcem i również wrzucamy do garnka, następnie wrzucamy liść laurowy, łyżkę ziół prowansalskich i  pieprz.Całość często mieszamy drewnianą łyżką, rozdrabniając pomidory. Podgrzewamy przez mniej więcej 5 minut. Sos boloński zdejmujemy z ognia, doprawiamy solą. 
Sos beszamelowy: W czystym garnku rozgrzewamy 250 ml mleka. W kolejnym garnku roztapiamy 30 g masła. Do roztopionego masła dodajemy 50 g mąki pszennej. Całość podgrzewamy przez mniej więcej 2 minuty, cały czas mieszając. Do masła i mąki dodajemy gorące mleko. Za pomocą trzepaczki mieszamy całość (w sosie nie może być grudek). Garnek zdejmujemy z ognia, dodajemy gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Mieszamy. Jeśli sos beszamelowy jest zbyt gęsty, dodajemy do niego jeszcze odrobinę mleka. 


Sos boloński, lasagne, sos beszamelowy dzielimy na 3 równe części, natomiast suszone pomidory i ser mozzarella na 2 części. Na dno naczynia żaroodpornego wykładamy pierwszą warstwę sosu bolońskiego, 3 płaty lasagne, następnie za pomocą szpatułki wykładamy warstwę sosu beszamelowego, część suszonych pomidorów, warstwę mozzarelli, ponownie sos boloński, 3 płaty lasagne, sos beszamelowy i suszone pomidory, ponownie sos boloński, 3 płaty lasagne i sos beszamelowy. Na samej górze układamy plasterki mozzarelli.
Całość wkładamy do piekarnika  ( 180 C ) na środkową kratkę, na mniej więcej 25 minut (sprawdzamy po 20 minutach).

Bon appetit!

środa, 06 marca 2013

Jak Wam się kojarzy de volaille? Najczęściej jest to pierś z kurczaka, zrolowana z masełkiem, chrupiąca, choć modyfikacje są różne. Dzisiaj przedstawiam Wam nową versję klasyczneko kotleta, która wygrała konkurs na idealną potrawę, prosta i szybkoa w przygotowaniu :)

Przepis pochodzi z programu "perfect...", dostępnym na kuchniaplus.pl

Składniki ( dla 2 osób)

  • 2 piersi z kurczaka, wymyte,  rozklepane, można też naciąć na motylka i  wtedy lekko rozklepać
  • 80 g masła, temp. pokojowa
  • 2-3 duże ząbki czosnku
  • świerza natka pietruszki lub 2 łyżki suszonej
  • 1 jajko
  • byłka tarta do obsypania
  • sól, pieprz
  • olej

Przygotowanie:

Rozklepaną pierś posypujemy z obu stron solą i pieprzem, wsadzamy na chwilke do lodówki, by chwyciła przyprawy. W tym czasie przygotowujemy masło czosnkowe:

Rozdrabnaimy ząbki czosnku, dodajemy do masła, solimy do smaku i mieszamy. Wsupujemy pietruszę i zagniatamy widelcem. Wyjmujemy pierci z lodówki. Na środek nakładamy masła i zawijamy w jak najciaśniejszy rulonik. Wkładamy tak do rozbełtanego jajka, póxniej mąki, proces powtarzamy 2 razy, aby nasze zawiniątko dokładnie sie oblepiło.Rozgrzewamy porządnie olej, im głębszy, tym lepiej i krócej się będzie robiło. Smarzymy tak z każdej strony ( czterech!) obracają co ok 2 min. Naprwwdę w głębokim oleju czas smarzenia zmacznie się skraca. Pilnujemy by nie przypalić. Ciepłe odsączamy z oleju i od razu na talerz.

Może być solo, z frytkami, ratatouille, co Wam się będzie podobało :)

Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...