Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !

Lekkie dania

wtorek, 08 marca 2016

sniadanie_limonka

Tak..ja do sniadań jestem bardzo oporna..nie ma czasu,nie chce się wstać..rano też nie chce się tak jeść..za dwie ,tzry godzinki to może,ale nie teeeeraz...

Ale tak, przez brak kalorii rano moje neurony jeszcze śpią jak idę na 8ą na uczelnię, więc siedzenie na ćwiczeniach staje się męczące i bezowocne. Organizm zamiast przestawić się na pracę i spalanie tłuszczu bierze cukry proste, które przydałyby się na juz mojemu mózgowi..W rezultacie zamiast lunchu jem batona popijanego colą bo na szybko potrzebna glukoza a tłuszczyk z bioderkach i innych miejscach organizm postanawia sobie..dosłownie zachomikować bo myśli,że nastały cięzkie czasy i musi nas za wszystkie skarby trzymać przy życiu..Okrutne ale prawdziwe. Natknęłam się na bardzo fajne gazetki które w końcu mi tłumaczą dlaczego jeść a nie, " bo tak trzeba, bo to zdrowe" ,zaczerpnęłam inspirację i..zasmakowałam w szybkich,energicznych śniadaniach :))

I przyczyniła się do tego moja "mamcik2" podrzucając mi duuuużą pakę mieszanki studenckiej :))

Składniki na "kubełek śniadaniowy"

  • 125g twarogu chudego
  • dwie suszone figi lub lepiej świeże  -  cukry proste, witaminy z gr B (co pomoże sie rano skupić)
  •  dwie łyżki otrębów pszenicznych  - lepsze trawienie i przez to potem odchudzanie ma sens
  • sok z 1/4 limonki,lub parę jej plasterków  - łagodzą stres
  • trzy łyżki jogurtu naturalnego - żeby nie było za sucho:)
  • duża łyżka miodu - bakteriobójczo, wspomaga odporność komórkową, dorosły powinien jeść 2 łyżki miodu dziennie !
  • duża garść orzechów( ja dałam garść mieszanki studenckiej z innymi dobrociami)

Składniki położyć warstwowo i wymieszać przed zjedzeniem,żeby było najsmaczniejsze, zjeść od razu lub zabrać do pracy/szkoły i zjeść jeszcze przed zajęciami :)

Orzechy to nie bujda - naprawdę pomagaja w regeneracji tkanki glejowej w mózgu :) 

A kombinacji i modyfikacji tego mamy jak żaba błota XD 

Bon Appetit!

sniadanie_limonka_31

niedziela, 14 lutego 2016

IMG_20160214_195453

Od pół roku zamierzałam je zrobić, ale się wykręcałam..a to za drogie krewetki, a to nie zrobie takich dobrych..ale świat należy do odważnych, a gdyby się nie udało..cóż :) zostanie w czterech ścianach kuchni i buziach najblizszych :) Sama je spróbowałam w jakiejś fajnej restauracji i od tego czasu uznałam,że umiem zrobić podobne...i udało się :)
Krewetki takie najlepiej złapać na jakiejś promocji, mi sie udało za 40 zł za kilo, na dwie osoby wystarczy 400gram czyli jakieś 18 zł, plus znależć fajne białe wino, nie musi być drogie, o nie :) Byle nie kadarka :P Oki, koniec przydłużania,zaczynamy poemat:

Składniki dla dwóch osób:

  • ok.400 g krewetek tygrysich, mogą być z ogonkami, trzeba je będzie najpierw obrać 
  • jedna główka czosnku, ok 4 duże lub 6 małych ząbków
  • 125 g masła ( koniecznie masła)
  • szklanka białego wina półsłodkie lub półwytrawne ( 200-250ml)
  • sól,pieprz czarny lub Cayenne, szczypta gałki muszkatowej

Przygotowanie:

Jezeli krewetki są świeże wystarczy opłukać i obeschnąć na ręczniku kuchennym, Jesli mrożone, musimy je najpierw rozmrozić w zimnej wodzie, potem wypłukac i obsuszyć. Na głębszej patelni przygotowujemy masło, roztapiamy je, uważając by nie zaczęło się przypalać. Obieramy czosnek i kroimy w plasterki, nie zbyt grube. Dodajemy czosnek do masła, troszkę szklimy, dodajemy szczyptę soli i pieprzu oraz gałki. Krewetki wykładamy powoli na patelnie, tak aby wszystkie dotykały masła, skurczą się za chwile i będą w nim pływać. Podpiekamy je tak z jednej strony, zmienią barwę na różowy, obracamy na drugą. Dodajemy szklankę wina i dobrze rozprowadzamy. Mieszanie powinno byc delikatne,żeby nie zachlapać kuchni a krewetek nie uszkodzić. Dodajemy do smaku jeszcze soli i pieprzu, gdy wino jest za kwaśne, dodajemy nieco cukru ok 1 łyzkę i mieszamy do rozpuszczenia. Krewetki są gotowe,kiedy zmniejszą swoje rozmiary o 1/3 oraz będą jasno rózowe z ciemnymi prążkami .
Wyciągamy porcję krewetek na talerz, polewamy obficie sosem, podajemy z jakimś pieczywem najlepiej pszenno-żytnim lub waszym ulubionym :)

I tyle :) 

Bon appetit! po długiej przerwie :)

IMG_20160214_195632

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Bardzo lubię tartę na słono a tak dawno jej nie robiłam,więc postanowiłam zrobić :) akurat trafiło się wyjście do koleżanki, to ..czemu jej pozytywnie nie zaskoczyć? :) A że mam jeszcze różne, dziwne zdrowe mąki w szafce po byłej diecie mojej mamy :P to postanawiam je teraz kreatywnie zużywać i może Wam jakiś pomysł podsunąć.. :) Zobaczcie sami :)

Składniki na ciasto:

  • 125g mąki pszennej
  • 125g mąki owsianej
  • 150 g zimnego masła
  • szczypta soli
  • 1 jajko

 

Mąki mieszamy ze sobą, przesiewamy ( można zrobić z samej mąki pszennej). Wkrawamy kawałeczki masła, dodajemy soli i szybko łączymy w sypką masę, dodajemy jajko i formujemy jednolitą kulę, wsadzamy do lodówki na 1 godzinę lub na noc.

Piekarnik nagrzewamy do 180C, Formę na tartę  ( ja mam na tą ilość ciasta foremkę o średnicy 28 cm) smarujemy masłem,rozwałkowujemy ciasto na grubość ok 0,5 - 1 cm i rozkładamy na formę ( to mi nawet po doklejaniu w różnych miejscach,jak nierówno rozwałkowałam - mimo wszystko nie popękało!). Obciążamy fasolką,grochem lub ceramicznymi kulkami ( rozkładamy folię aluminiową i sypiemy na nią obciążenie).

Pieczemy ok 20 minut z obciążeniem, ściągamy je i wyciągamy tartę.

 

Składniki na masę z ricotty:

  • 250 g serka ricotta
  • 2 łyżeczki musztardy ( ja dałam miodowej -mmm, pycha wyszło)
  • 1 żółtko
  • pieprz, sól
  • szczypta ( tak na końcu łyżeczki ostrej papryki
  • pół łyżeczki cukru
  • 2 łyżki śmietany

 

Do serka dodajemy po koleji, musztardę, śmietanę, żółtko, przyprawy, mieszamy i łączymy w jednolitą masę.

 

Warzywka:

  • 300g brukselki
  • pół brokuła podzielonego na "drzewka"
  • 200 g szynki z kotła ( grubo krojonej, chodzi o duże kawałeczki,może też być boczek)

 

Warzywka gotujemy w dobrze osolonej wodzie, aż będą miękkie ale nie dopuszczamy do rozgotowania. Potem studzimy, kroimy brukselki na połówki ( pamiętamy,że gotujemy bez ogonków, lub obcinamy ogonki po ugotowaniu), brokuła dzielimy na małe drzewka i przekrawamy je też na pół.

 

Na spód od tarty wykładamy masę z serka, nakładamy przekrojone brukselki, brokuły i pokrojoną szynkę. Wsadzamy do piekarnika na 180 Cna ok 15 minut. 

Można podawać z sosem czosnkowym, przepis podam później, bo na razie lecę do kina :)

Bon appetit!

wtorek, 02 grudnia 2014

Po dość długim czasie powracam znowu :) Eh, te studia mogą wykończyć człowieka :) Ale nie myślcie,że nic nie jadłam ani nie gotowałam przez ten czas -o nie nie! I najlepszym przykładem jest właśnie Pasta z cukinii którą dzisiaj chcę Wam zaprezentować. Pasta ta jest szybka, smaczna, idealna do kanapek na śniadanie ( do których ostatnio jestem zmuszana :> i nie są już największym złem..) czy jako sama w sobie, do sera, makaronu..zostawią to waszej twórczej wyobraźni :)

A nauczyłam się jej jeszcze od Eli , gdzieś daleko wysoko w górach, przeurocza kucharka która gotowała..po włosku :) Ale to długa historia, a my przechodzimy już do przepisu:

Składniki

  • 1 średnia cukinia ( ok 300g) - jedna dla dwóch osób może byś spokojnie
  • 2-3 ząbków czosnku, obranego, przeciśniętego przez praskę
  • sól, pieprz, do smaku
  • 1 łyżka masła

Przepis:

Cukinie obieramy,przekrawamy na pół i wydrążany pestki dokładnie. Potem trzemy ją na najmniejszych oczkach, takie, które zrobią nam z niej bardzo cieniutkie paski. Na patelni rozgrzewamy nasze masełko, cukinie najpierw w miseczce łączymy z czosnkiem, dodajemy ( z początku mało) soli i pieprzu, po czym przekładamy na patelnię. całość, często mieszając zasmażamy na małym ogniu, ok 10-15 minut, aż całkiem zmięknie a paseczki nie będą już tak widoczne. Gdyby zaczęła nam się przypalać, dodajemy do niej kapkę wody, na patelnię i zasmażony dalej. W czasie takiego smażenia - duszenia na patelni, próbujemy i stopniowo dodajemy wedle uznania sól i pieprz.

I gotowe - można przekładać na kanapeczki i częstować :)

Bon appetit!

sobota, 19 lipca 2014

W czasie kiedy mnie tu nie było mało gotowałam. Jednak te studia potrafią pochłonąć człowieka, zwłaszcza, kiedy się wie,że się trafiło na "to coś" :) Zatem z czasem zaczęłam gotować nieco po studencku, pozanwać nowe, ciekawe rzeczy, które wymagają mało czasu. Zadziwiająco prosty i smaczny okazał się właśnie zapiekant ser pleśniowy - typu Camembert - panierowany i zapiekany na patelni. Przepis mojej współlokatorki Kamy, pyszny, szczególnie jak macie mało czasu a chcecie jednak wypróbowac coś specjanego :) Można komuś na przystawkę podać nawet do wystawnego obiadu, tylko uprzedzam - bardzo sycące, po zjedzeniu dwóch, czujecie się jak po pełnym obiedzie.

Składniki 

  • po 2 Camembert na osobę
  • po dwa plasterki szynki ( np. z kurczaka ) do jednego sera
  • czosnek wyciśnięty na prasce ( po pół ząbka na 1 ser )
  • tymianek, oregano, bazylia - dobrze jak będą świerze, ale z suszonymi też się uda.
  • mąka ( może być kukurydziana ) do panierowania
  • jajko
  • oliwa z oliwek ( tylko do połączenia przypraw)
  • olej (do zapiekania na patelni )

Przepis:

Ser przekrawamy na pół, w miseczce łaczymy wyciśnięty czosnek, posiekane zioła z oliwą ( ok 1 łyżka), smarujemy ser od wewnątrz oliwą z ziołami, przekładamy go plasterkami szynki. Przygotowujemy talerz na mąkę, talerz na jajko; wprowadzamy ser najpierw do jajka, potem do mąki, czynność można powtórzyć aby uzyskać grubszą warstwę panierki. Na rozgrzaną patelnię dajemy troszkę oleju i zapiekamy tak nasze sery ok 2 min na każdej stronie. Ser nieco wypłynie a mąka nabierze pięknego brązowego koloru.

Podawać z dżemem, konfiturą ( bardzo pasuje śliwkowa czy wiśniowa) lub jak ktoś koniecznie woli na słono - ketchupem lub majonezem.

Bon appetit!

piątek, 27 września 2013

Witajcie! dużo się zmieniło od czasu mojego ostatniego przepisu, nie ma już M. ale jest czas kreatywnego tworzenia. Przenoszę się do innej części Polski, ale wlokę komputer ze sobą, postaram się fotografować wszystkie pyszne dania którę zrobię lub podpatrzę, szczególnie,że widzę Wasze niegasnące zainteresowanie :)

Skoro już mowa o podpatrywaniu, w lipcu przebywałam w Bieszczadach, zjmując się moją drugą pasją - końmi, i tam spotkałam Elę. Ela jest najsympatyczniejszą kucharką jaką udało mi się poznać, 15 lat tworzyła we Włoszech, niedawno wróciła z mężem do Polski. Co Wy na to aby zaprezentować Wam tu parę Bieszczadsko - Włoskich smaków? No to zaczynamy!

Jadacie owsiankę? Proste i pozywne danie na śniadanie. Ale co zrobić,gdy przygotowaliśmy jej za dużo? Nic w kuchni nie może się zmarnować, zatem Ela pokazała mi prosty przepis na placuszki owsiane. 

Składniki na ok. 10 placuszków:

  • 12 łyżek płatków owsianych ( lepiej nie błyskawicznych)
  • około szklanka gotującej się wody (  zaraz napiszę jak sprawdzać)
  • szczypta soli
  • łyżka cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • skórka lub sok z połówki cytryny
  • dodatkowo: rodzynki, orzechy, cynamon..co kto lubi mieć w owsiance, ja dodaje suszone śliwki, rodzynki, słonecznik i orzechy laskowe, mogą też być świeże owoce

Przepis:

Przygotowujemy owsiankę: Do garnka z grubym dnem wsypujemy płatki owsiane, zalewamy je wrzącą wodą, stale mieszając i sprawdzamy konsystęcję, ponieważ muszą być bardzo gęste. Jeżeli wlejemy wody za dużo, musimy owsiankę po prostu dłużej gotować. Stawiamy owsiankę na średnim gazie, doprawiamy solą, cukrem, gotujemy ok 10 minut lub mniej, zależy od gęstości. Na koniec dodajemy rodzynki, nasiona, orzechy, to co lubimy w owsiance. Można ją zjeść już w tej formie, albo.. zrobić nasze placuszki.

Czekamy aż płatki wystygną. Dodajemy cytrynę ( startą skórkę lub sok). Do środka wbijamy jajko, mieszamy, dodajemy mąkę - tyle,żeby odpowiedznio zagęścić masę, jeżeli już jest wystarczająco gęsta, nie dodajemy mąki wcale. Całość mieszamy i wylewamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Smażymy na wolnym ogniu, aż będą rumiane, obracamy na drugą stronę.

Placuszki smakują dzieciom i dorosłym, można je podawać na ciepło lub na zimno, same lub z dżemem.. są wyśmienite :)

Bon appetit!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Po spóbowaniu szparagów z przepisu Jamiego, najbardziej zaskoczył mnie intensywny orzechowy smak główek zielonych szparagów.. pomyślałam,że będą idealne pasowały do prażonych orzechół włoskich..i tak też jest. Stąd pomysł na sałatkę. Spróbujcie sami:

Składniki dla dwóch osób

  • Pół kilograma zielonych szparagów
  • sól, pieprz do smaku
  • oliwa z liwek, sok z 1/4 cytryny
  • szklanka orzechów włoskich, posiekanych
  • 0,5 kg młodych ziemniaczków w skórce
  • 2 łyżeczki koperku

Przepis:

Przyrządzamy szparagi zgodnie z tym przepisem. W międzyczasie gotujemy umyte ziemniaczki w osolonej wodzie (całe , nie przekrawamy) aż zmiękną. Po tym czasie przekrawamy je na ćwiartki i zasmarzamy na patelni grilowej z oliwą z oliwek, posypane solą i pieprzem, oraz koperkiem, obracamy od czasu do czasu, aż zaczną się zrumieniać, Dodajemy posiekane oczechy i zapiekamy je aż skórka im zbrązowieje. Na koniec mieszamy całe szparagi z ziemniaczkami i orzechami, podajemy na ciepło.. och, jakie to było dobre! Mam nadzieję,że Wam też zasmakuje :)

Bon appetit!

Juz od jakiegoś czasu miałam ochotę na szparagi..widziałam u Jamiego jak przygotowuje je na trzy proste sposoby, ale gdy to ogladałam akurat było już poza szparagowym sezonem.. wiec przeczekałam do teraz. Spójrzcie tylko! Jakie one są piekne! A jakie smaczne! Wczesniej nie zwracałam na nie uwagi, bo zwyczajnie nie wiedzialam co z nimi mialabym zrobić. Teraz już wiem, jak dla mnie najsmaczniejsze są zielone, ale zdecydujcie sami, bo np. mojej mamie smakuja zwłaszcza białe :)

Składniki do białych:

  • poł kilo bialych szparagów
  • 25 g masła
  • 4 listki świeżej mięty 
  • sok z połówki małej cytryny
  • sól, pieprz do smaku

Przepis:

Odcinamy zdrewniałe końce szparagów, porządnie wypłukujemy je pod bieżącą wodą i obieramy ponieważ akurat białe mają twardą po ugotowaniu skórkę. Związujemy wszystkie białe szparagi sznurkiem, zagotowujemy wysoki garnek osolonej wody ( porządnie!) i wkładamy je tak, aby główki wystawały poza powierzchnię wody. Będziemy je blanszować. Stawiamy je tak do garnka, zakrywamy go pokrywką aby główki przyrządziły się na parze, a ogony  - ugotowały. Trwa to ok 10 minut, potem maja odstać bez przykrycia jeszcze pięć minut. 

Przygotowujemy masło miętowe:

Roztapiamy 25 g masła, w moździerzu rozgniatamy miętę, sól, pieprz, na koniec dodając sok z cytryny, do czego później wlewamy masło. Gotowe.

Wyciągamy szparagi z wody, rozwiązujemy i układamy na talerzu. Polewamy przygotowanym masełkiem i gotowe. Pamietaj, żeby sznurek którego używasz nie był barwiony, w przeciwnym wypadku moze Ci się przytrafić to co zdarzyło się Bridget Jones :) Pamiętacie niebieska zupę? :D

Tu lepszy będzie wyższy garnek,żeby szparagi były w 3/4 zakryte przez wodę i pokrywka na górze.

Ok, teraz zielone:

  • Pół kilograma zielonych szparagów
  • oliwa z oliwek extra vergine
  • sól, pieprz do smaku
  • sok z 1/4 małej cytryny
  • najlepiej smakują z parmesanem posypanym na końcu po wierzchu

Przepis:

Odcinamy zdrewniałe końce, porządnie wypłukujemy szparagi pod bierzącą wodą, nie ma potrzeby obierać. Rozgrzewamy patelnię grillową, układamy na niej szparagi, przygniatamy nieco do patelni i grillujemy tak ok 1,5 minuty, po czym odwracamy na drugą stronę na kolejne 1,5 minuty, aż nieco zmiękną i zaczną ładnie się przypiekać na karbowaniach patelni:

Po tym czasie, zdejmujemy z patelni, skrapiamy oliwą ( ok 2 łyżek), sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem a na wierzch kładziemy parmesan, który ja w tym przepisie pominęłam, lecz podobno wydobywa on najpełniejszy smak potrawy. 

Bon appetit!

Kolejny pomysł na śniadanko " na bogato" choć bardzo szybkie w przygotowaniu. Mamy owoce, pieczywo i nabiał.. porzadne nawet na dietę prawda? Pomysł na brzoskwinkę zaczerpnęłam od Pana Jakubiaka a że akurat jesteśmy " w sezonie" - należało wykorzystać ten magiczny owoc.

Składniki dla dwóch osób:

Trzy brzoskwinki

łyzeczka rozmarynu ( suszonego lub świerzego)

sól do smaku

Pasta jajeczna z awokado:

Jedno dojrzałe awokado

pięć jajek ugotowanych na twardo, obranych ze skorupki

sól i pieprz do smaku

1 łyżka majonezu

3 duże ząbki czosnku lub 4 małe

Przepis:

Brzoskwinki przekrawamy na połówki, przekręcamy pozbywając się w ten sposób pestek, rozgrzewamy patelnie grillową. Brzoskwinki posypujemy po stronie miąższu solą i równomiernie rozmarynem, kładziemy tą stroną na patelnię, grillujemy tak ok 1,5 minuty, po czym obracamy na drugą stronę. Pilnujemy,żeby się nie przypaliły, a lekko zrumieniły w miejscach karbowania.

Jak zmiekną - zdejmujemy z patelni, na tą samą patelnię możemy położyć chlebek, pokrojona bagietkę..itd.

Pasta:

Jajka ścieramy na grubych oczkach, rozgniatamy widelcem miękkie awokado i dodajemy do jajek - pamiętajmy,że awokado musi być bardzo dojrzałe, skórka może być nawet czarna, ważne, żeby w środku było mięciutkie. To ono zastąpi nam w większej części tutaj majonez, tak naprawdę dodajemy jedna łyżkę tu tylko do smaku.

Mieszamy rozgniecione awokado z jajkami, dodajemy sól, pieprz, rozgnieciony czosnek, łyżkę majonezu ( lub śmietany, jak nie możemy majonezu) i wszystko mieszamy .

I to wszystko! Podajemy np. jak na zdjęciu lub dowolnie! Miła przystawka, śniadanko lub.. elegancki początek kolacji :) Your choice!

Bon appetit!

wtorek, 11 czerwca 2013

Przepisu szukałam na interesującą kolację. Znalazłam go w ... pomysłach na śniadanie :) Inspirujący, mnie i mamie bardzo zasmakował, soczewica jest chrupiąca i mile zaakcentowana..jeszcze lepiej smakowałby z chrupiącym chlebkiem zapiekanym lub tostami.

Przepis pochodzi z bloga Kwestiasmaku.com

Składniki:

  • 1/2 szklanki soczewicy czerwonej
  • 1 papryczka chili
  • 1 cebula szalotka ( lub 1/2 zwykła)
  • 1 puszka pomidorów bez skórki
  • 3 jajka
  • 100 g sera feta
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki ajwaru ( ja akurat miałam z "Rolnika" , ale autorka pisze,że bez niego też się da)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki slodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczka zmielonych nasion kolendry
  • 1/3 łyżeczki kuminu ( kmin rzymski)
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki 
  • sól , pieprz ok 1/2 łyżeczki

Przepis:

Soczewicę opłukać trzykrotnie aż zniknie mętne zabarwienie wody. Zalać 1 szklanka wody, doprawić solą, pieprzem, papryką slodką, ostrą, kolendrą i kuminem. Gotować pod przykryciem ok 14 minut aż zmięknie.

Pokroić drobno cebulę, czosnek, chili, wrzucić na lekko rozgrzany olej na patelni, podsmażyć ok 3 min. Wlać na patelnię pomidory z puszki z sosem, rozdrobnić widelcem, dodać cukru, soli, pieprzu, zagotować. Gotować ok 10 minut pod uchyloną przykrywką, Po tym czasie dodać ajwar, ugotowaną i odcedzoną soczewicę. W gotującej się masie zrobić 3 zagłebienia, wbić w nie jajka, doprawić je solą i pieprzem z wierzchu, nie przesuwać i niech się tak gotują aż białko się zetnie ok 10 minut ( 5 pod przykryciem na średnim ogniu, po tym czasie poruszyć patelnią aby reszta białka się nieco rozlała i zaczęła ścinać). 

Podawać ciepłe,z chlebkiem :)

Bon appetit!

 

niedziela, 02 czerwca 2013

Skąd pomysł na Kanoe? Po prawdzie, należało coś zrobić na śniadanie, klasyczne pomysły, typu kanapki, jajka... są za nudne,żeby mi się chciało je samemu rbić na śniadanie i w konsekwencji - nie jem nic :) Dlatego czas na zmiany! Śniadanie, któremu nie oprze się żaden niejadek..:)

Składniki dla 2 osób:

  • 2 duże świeże cukinie, obrane i przepołowione wzdłuż
  • 2 małe pomidory
  • 4 kromki chleba tostowego
  • 2 cebule dymki z zielonymi końcami
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 6 ząbków czosnku
  • pół łyżeczki zielonego pieprzu w ziarenkach
  • 1/3 łyżeczki rozmarynu
  • 4 listki bazylii
  • pół łyżeczki nasion kolendry
  • łyżeczka suszonego koperku + 1/2 łyżeczki do obsmarowania cukinii
  • 125 g serka mascarpone
  • sól, pieprz do smaku
  • listki mięty do smaku i dekoracji - niezbędne!

Przepis:

Z obranych i przepołowionych cukinii wydłubujemy łyżeczką środek - pestki - wyrzucamy je i tak powstają długie indiańskie łódeczki. Zewnętrzną stronę cukini nacinamy delikatnie w kratkę, aby lepiej przyjmowała późniejsze przyprawy. Nacieramy odrobiną soli, wnętrze posypulemy odrobinka koperku, kładziemy na grillową patenię i tak smarzymy do zrumienienia po każdej stronie troszkę.

Do moździerza dodajemy zgniecione 4 ząbki czosnku, zielony pieprz, kolendrę, koperek, rozmaryn. Zgniatamy nasiona, poczym dodajemy oliwę, mieszamy, dodajemy posiekana bazylię, troszke soli do smaku i odstawiamy.

Kromi chlepa pozbariamy skórek, kroimy na małe kawałeczki i wrzucamy do miksera, na parę sekund,żeby się rozdrobniły. Wysypujemy je do miski. Do kromek dodajemy miąższ z 2 pomidorów, mieszamy, dodajemy mascarpone, posiekane zielone końce cebuli - " bączki" - i mieszamy dodając soli i pieprzu do smaku.

Kiedy cukinia zacznie mięknać, smarujemy ją z każdej strony naszą ziołową oliwą, i zostawiamy jeszczę minutę na patelni. Gorące cukinie ściągamy z patenli, nakładamy do nich nasz chlebowy farsz, na górę strzępimy listki mięty.

Bon appetit!

środa, 22 maja 2013

Sycące, warzywne , pasuje do różnych upodobań i co ważne.. zrobienie tego nie trwa nawet 15 minut! Jak? Otóż to kolejna propozycja Jamiego i Jego programu 15 - Minute Meal. Zrobić może każdy. Najlepiej smakuje z jogurtem naturalnym i dipem z kolendry.

Składniki :

  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 700 ml sosu pomidorowego  - może być zrobiony własnoręcznie z pomidorów w puszce (passaty)
  • 1 świerza papryczka chili
  • 1 czerwona cebula
  • 1 wędzona papryczki chili np. typu ancho ( lepiej żeby była, ale jak nie ma to też jest dobre)
  • 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki kuminu ( kmin rzymski)
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka żółta
  • duża nać kolendry z łodyzkami
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy

 

Przepis:

Odcinamy łodyżki od kolendry, wrzucamy je do miksera zarem z połową papryczki świeżej, papryczką wędzoną, słodką wędzoną papryką, cebulą pokrojoną na ćwiartkę, kuminem i czosnkiem. Miksujemy krótką chwilkę, aż składniki się połączą. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy na nią 2 łyżki oliwy, dodajemy składniki z miksera, paprykę pokrojoną w duże kawałki, puszkę ciecerzycy i papryki czerwonej odsączone z soków. Mieszamy, solimy i pieprzymy do smaku. Na koniec jak się podsmarzy, wlewamy sos pomidorowy, zakrywamy na 8 minut i tak dusimy. Po tym czasie, mieszamy, odkrywamy aż się trochę zredukuje ( odparuje) i mozna podawać - z ryżem, kapką jogurtu naturalnego.. lub tak po prostu :D

Bon appetit!

czwartek, 16 maja 2013

 To nadzwyczaj proste, niecodzienne danie może stać się waszym codziennym. Nawet bardzo wybrednym smakoszom, szczególnie jeśli chodzi o owoce morza, to zasmakuje. Doprawiać można mocnej lub słabiej w zależności od upodobań, ale mówię Wam.. Jeśli moja oldschool'owa rodzinka w tym zaskamkowala ! To myślę,że może to być fajny pomysł na obiad.

Składniki dla 2 osób

  • 300 g mrożonych lub świerzych krewetek bez pancerza ( tylko np. z ogonkami)
  • 5-6 ząbków czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • duża nać koperku
  • 250 g makaronu spaghetti
  • 1 łyzka masła
  • sól, pieprz do smaku
  • opcjonalnie kieliszek wytrawnego białego lub różowego wina

Przepis:

Mrozone krewetki zalewamy zimną wodą i czekamy aż odtają. Odrywamy ogonki. Należy dodać do nich szczyptę soli i pieprzu, ponieważ same byłyby bez smaku. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wyciskamy do niej czosnek, podsmarzamy go chwilkę, na to dajemy krewetki. Mają się na średnim ogniu podgrzewać tak długo,aż o połowe się zmniejszą i zwiną w podkówki. Dodajemy łyżkę masła. Tutaj można dodać kieliszek białego wina, lub różowego, wtedy potrawa nabierze charakteru, jednak bez niego tez jest bardzo smaczna.

W miedzyczasie gotujemy wodę na makaron ( nie zapomnijcie jej posolić!) i przed wrzuceniem makaronu łamiemy go na pół. Makaron powinien się gotowac do momentu aż bedzie sprężysty, ale jego środek nie będzie całkiem ugotowany tzw. aldente. Najłatwiej to rozpoznać po charakterystycznym pstryknięciu, kiedy przerywamy jedną nitkę makaronu. Ściągamy go z gazu, odcedzamy i dorzucamy na patelnię. Podgrzewamy tak makaron z krewetkami, mieszając raz na jakiś czas, aby rozprowadzić sos po makaronie. Siekamy koperek, na sam koniec pieczenia, czyli po ok 2-3 minutach dodajemy koperek, ściągamy danie z patelni i gotowe!

Bon appetit!

niedziela, 07 kwietnia 2013

Podpatrzyłam ten przepis w programie Mad Hungry, kiedy akurat była seria o mrożonkach. Ale, ale, jakich mrożonkach! Chodziło o danie, które robi się szybko i sprawnie a w pewnej fazie się je mrozi, żeby grzecznie czekały np. na nasz obiad, jako deser itd. Świetny pomysł, prosty, bo nie jest to klasyczne pierogowe ciasto, zmodyfikowany po mojemu, a i może wkrótce dostanie się w wasze ręce.

Przepis w oryginale można znaleźć tu

Składniki na ciasto:

  • 8 łyzek masła, pokojowa temperatura
  • 115 g cream cheese ( ja używam śmietankowych serków do smarowania tupu almette)
  • 1/4 szklanki gęstej śmietany 30%
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki soli

Najpierw ugniatam masło, serek i śmietanę razem, dodaję powoli mąki z solą i urabiam aż ciasto ma jednolitą konsystencję. Wsadzam do lodówki na ok 1/2 h do godziny. 

Składniki na farsz:

  • podudzia, udka i skrzydełka z kurczaka ( będziemy robić wywar)
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki posiekanej cebuli
  • 1/2 szklanki posiekanego pora lub selera naciowego
  • 1/3 szklanki posiekanej marchewki
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1,5 szklanki wywaru z kurczaka ( tego co zrobimy na podanym wyżej mięsie, nic się nie martwcie)
  • 1/4 szklanki startego parmezanu ( albo goudy)
  • jajko, 1 łyzka mleka ( do posmarowania po wierzchu)

Najpierw robimy wywar: kurczaka myjemy, wrzucamy do garnka, gotujemy z kostką rosołową aż będzie miękki. ( Można też po prostu zrobić rosół, na warzywkach i kurczaku, potem posłużyć się warzywkami z rosołu, nie trzeba będzie siekać nowych a będziecie mieli i zupkę i drugie danie). Obieramy mięso z ugotowanego kurczaka, uważając na kostki,żeby się nam nie dostały do farszu, siekamy kurczaka na malutkie kawałi. Na patelni rozgrzewamy masło z cebulą, dodajemy warzywka, podsmarzamy, dodajemy kurczaka, też go podsmarzamy-wszystko razem na jednej patelni. Solimy i pieprzymy do smaku, można dodać też innych ziół według uznania, ale ostrożnie, na patelni jest już duzo smaków. Dolewamy 1,5 szklanki bulionu, przemieszamy i czekamy aż bulion troszku odparuje, do mniej więcej 1/3 swej objętości. Dodajemy mąkę, stale mieszając, aby farsz zgęstniał. Posypujemy go startym serem i czekamy aż do całkowitego wystudzenia.

Na stolnicy rozwałkowujemy ciasto, na grubość ok 1 cm, wycinamy w nim dość duże koła ( ja wycianałam chyba nawet 12 cm, ale możecie zrobić od szklanki, włoży się wtedy po prostu mniej farszu do jednego). Tak wycięty fragment kładziemy na dłoni, wkładamy na niego ok 1 łyżkę wystudzonego farszu i zamykamy jak pierogi, zlepiając końce koła, można delikatnie nasmarować jeden łuk ciasta wodą, żeby się lepiej lepiło.

Tak przygotowane kieszonki można w tym momencie zamrozić i wyciągać kiedy się chce.

Ale, jeśli chcemy zjeść je teraz, wystarczy rozgrzać piekarnik do 190 C. Kieszonki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, samrujemy od góry jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka. Pieczemy ok 20 -25 minut, do lekkiego przyrumienienia z góry. Podajemy ok 5 minut po skończeniu pieczenia.

Bon appetit!

środa, 27 marca 2013



Ach naleśniki.. jaka prosta potrawa, prawda? Ale każdy robi je inaczej, każdy po swojemu i każdy uważa, że jego są te NAJLEPSZE :) Więc tu zamieszczam jeden ze sprawdzonych i opatentowanych przepisów..Może akurat..te w Waszym wykonaniu i z Waszymi dodatkami okażą się..te jedyne :)

Składniki:

  • szklanka mąki
  • szklanka mleka
  • 3 jajka ( smakują wtedy bardziej... gofrowo)
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki stołowe coca-coli ( dobra też jest pepsi twist )
  • 3 łyżki stołowe oleju
  •  cukier waniliowy

Przepis:

Mieszamy razem wszystkie składniki oprócz mąki. Mąkę dodajemy na koncu, dosypując po troszeczku i miksując żeby nie powstały grudki. 

Nagrzewamy patelnie, bierzemy masę na chochelkę i.. kuchcimy :)

Bon appetit!

 
1 , 2
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...