Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !
sobota, 19 lipca 2014

W czasie kiedy mnie tu nie było mało gotowałam. Jednak te studia potrafią pochłonąć człowieka, zwłaszcza, kiedy się wie,że się trafiło na "to coś" :) Zatem z czasem zaczęłam gotować nieco po studencku, pozanwać nowe, ciekawe rzeczy, które wymagają mało czasu. Zadziwiająco prosty i smaczny okazał się właśnie zapiekant ser pleśniowy - typu Camembert - panierowany i zapiekany na patelni. Przepis mojej współlokatorki Kamy, pyszny, szczególnie jak macie mało czasu a chcecie jednak wypróbowac coś specjanego :) Można komuś na przystawkę podać nawet do wystawnego obiadu, tylko uprzedzam - bardzo sycące, po zjedzeniu dwóch, czujecie się jak po pełnym obiedzie.

Składniki 

  • po 2 Camembert na osobę
  • po dwa plasterki szynki ( np. z kurczaka ) do jednego sera
  • czosnek wyciśnięty na prasce ( po pół ząbka na 1 ser )
  • tymianek, oregano, bazylia - dobrze jak będą świerze, ale z suszonymi też się uda.
  • mąka ( może być kukurydziana ) do panierowania
  • jajko
  • oliwa z oliwek ( tylko do połączenia przypraw)
  • olej (do zapiekania na patelni )

Przepis:

Ser przekrawamy na pół, w miseczce łaczymy wyciśnięty czosnek, posiekane zioła z oliwą ( ok 1 łyżka), smarujemy ser od wewnątrz oliwą z ziołami, przekładamy go plasterkami szynki. Przygotowujemy talerz na mąkę, talerz na jajko; wprowadzamy ser najpierw do jajka, potem do mąki, czynność można powtórzyć aby uzyskać grubszą warstwę panierki. Na rozgrzaną patelnię dajemy troszkę oleju i zapiekamy tak nasze sery ok 2 min na każdej stronie. Ser nieco wypłynie a mąka nabierze pięknego brązowego koloru.

Podawać z dżemem, konfiturą ( bardzo pasuje śliwkowa czy wiśniowa) lub jak ktoś koniecznie woli na słono - ketchupem lub majonezem.

Bon appetit!

Jest to oryginalna wersja "ciasta z owocami lata", przepis ma tyle lat ile pamiętam i jest dość słodkie. Zdania na temat tego jaki to jest dokładnie typ ciasta..są podzielone. Mnie zawsze wychodzi bardziej biszkoptowe, mamie ucierane, babci mokre, owocowe.. chyba zależy od ręki kucharza :) W każdym razie, jakie by Wam nie wyszło - jest świetne i naprawdę wszystkim smakuje, dlatego często je piekę na różne spotkania, czy tak bez okazji dla siebie. Słodkie, proste i smaczne - czego chcieć więcej w tak gorąco - burzowe lato jakie teraz mamy? I co najważniejsze - niesamowicie szybkie.

Składniki na formę ok 20 X 35

  • 18 łyżek mąki pszennej ( może być krupczatka - trochę zmienia konsystencję ciasta )
  • 18 łyżek cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego ( lub 5 ml ekstraktu z wanilii )
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mleka ( 250 ml) podgrzanego
  • 1/2 kostki margaryny ( lub 125 g masła ) roztopionej i wystudzonej
  •  400 g owoców ( na zdjęciu pokrojone śliwki; mogą być borówki, jabłka, rabarbar, maliny...)

 

Przepis:

Masło/ margarynę roztapiamy na małym ogniu i pozostawiamy do wystudzenia. W misce łączymy: pszesiana mąkę, cukier, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia; mieszamy do połączenia składników, dodajemy wystudzone masło, mleko i mieszamy - można mikserem - do całkowitego połączenia składników. Myjemy owoce i kroimy na części ( np. śliwki na pół, mniejszych owoców nie kroimy wcale, z pestkowych - wyjmujemy pestki). Część owoców dodajemy do ciasta i mieszamy łyżką,aż zostaną pokryte ciastem, przelewamy ciasto na brytfankę posmarowaną margaryną i wysypaną bułką tartą, resztę owoców wykładamy na wierzch ciasta, delikatnie dociskając, aby za bardzo nie wystawały.

Wkładamy do rozgrzanego do 180 C piekarnika i pieczemy ok 40 - 45 minut, do tzw. " suchego patyczka ".

Bon appetit!

wtorek, 28 stycznia 2014

Znacie te pyszne, pachnące bułeczki drożdżowe, zawijane z cynamonem i tajemniczą, niebiańską masą, po które się chce wracać i kosztować i kosztować..i wciąż i wciąż? Wymyśliłam,żeby zrobić coś podobnego, ostatnio zauważyłam takie cuda i wzięła mnie straszna ochota na spóbowanie własnych sił i wymyślenie czegoś podobnego..czy mi się udało? Sprawdźcie sami! :)

Przepis na ciasto drożdżowe taki sam jak w TRDLO

Do przygotowania "wnętrza":

  • 250g włoskich orzechów zmielonych
  • pół paczuszki cynamonu
  • 100 g cukry kryształ
  • roztopione masło do posmarowania ( ok 2 łyżki)

Przepis:

Ciasto rozwałkowujemy na kwadrat, na grubośc ok 0,5 cm. Smarujemy jedną stronę masłem, posypujemy obficie naszą mieszanką,zawijamy w rulon,przyciskając palcami,aby środek nam nie wypadał, należy uważać,żeby nie pękało. Następnie kroimy je na ciastka grubości ok 3-5 cm, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy jeszcze na pół godziny w ciepłe miejsce, do podwojenia swej wielkości.

Wsadzamy je do nagrzanego do 180 C piekarnika na 20-25 minut max. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika, można pojać lukrem lub schrupać same na gorąco :) Najlepsze są przez pierwsze dwa dni, później należy je przechowywać pod szczelnym przykryciem,żeby nie wyschły.

Bon appetit!

wtorek, 31 grudnia 2013

Znalazłam ten przepis już dość dawno temu, skorzystałam z niego parokrotnie i jestem niezwykle zadowolona. Plus ogromny jest taki,ze można gotowe eklerki zamrozić, popakować po parę sztuk i mieć "na wszelki wypadek" jakby zjawili się..nieoczekiwani goście :) Świetne są na wszelkiego rodzaju imprezy, towarzyskie spotkania itp. Napisze krok po kroku jak je najsprawniej przygotować i jak już mam "obcykane" :) feel free to ask, jeśli będziecie chcieli je zrobić a nie będziecie pewni jak:)

Przepis pochodzi z programu "Mad hungry".

Składniki na ok 24 - 30 małych eklerków

  • 250 ml wody
  • 8 łyżek masła
  • 1 szklanka mąki przesianej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 5 jajek

Przepis

Wodę zagotować z garnuszku z grubym dnem. Dodać do niej masło i pomieszać aż się rozpuści. Ściągnąć z palnika, dodać soli po czym dodawać miarowo mąki cały czas intensywnie mieszając aż zrobi się z tego gładka masa. Do masy dodawać po jednym jajku, mieszać do połączenia, dodawać następne i tak dalej. Można dodać jajka do ciepłej masy - jeszcze nigdy mi się nie ścięły. Tak zrobioną masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać ok 10 -12 cm paski na grubość ok 5 cm ( wtedy to będą eklerki, jak chcecie ptysie - róbcie okrągłe wzory o średnicy ok 4 cm i wysokości 2 cm, a jak wolicie słomkę ptysiową to zróbcie pałeczki o długości ok 6 cm i grubości ok 3 cm.) Wzór zależy od końcówki rękawa i waszej wyobraźni:) 

Na tym etapie można iść w dwie strony: Można wyciskać gotowe ciasto na blaszkę przykrytą papierem do pieczenia ( blaszkę posmarujcie masłem zanim położycie papier) a można powyciskać na plastykowe podstawki i wsadzić do zamrażalnika. W zamrażalniku powinny spędzić najmniej 0,30 min po czym można je wyjąć, odkleić od tacek, wrzucić do woreczków i przechowywać. Kiedy będziecie je chcieli zrobić wystarczy tylko wyjąć je z zamrażalnika, ułożyć na blaszce do pieczenia w sporych odstępach i włożyć do nagrzanego do 200 C piekarnika na 10 minut, po czym zwiększyć moc do 220 i tak trzymać jeszcze 5 minut. Tak samo postępujemy jeśli od razu po zrobieniu ciasta chcemy je upiec.

Po upieczeniu studzimy, przekrawamy nożem z ząbkami na połowę, nakładamy na nie ubitą śmietanę ( można posłużyć się gotową, albo ubić kremówkę, ja zazwyczaj ubijam sama, kupuję 400 ml kremówki 30 %, dodaję do niej śmietan - mix, a w trakcie ubijania dodaję ok 50 g cukru pudru)

Na koniec można górę eklerków udekorować polewą czekoladową.

Bon appetit!

niedziela, 29 grudnia 2013

 

Od mojego wyjazdu na studia dużo się zmieniło, a przede wszystkim zmieniła się kuchnia :) nie mam juz wszystkiego, czego prawdziwa kucharka potrzebuje, ale za to muszę się rozwijać w innej kulinarnej dziedzinie - gotowanie dla studenta:) Nie jest to zadanie proste, wymaga dużo intelektualnego wysiłku - trzeba wiedzieć co zrobić,że by się nie narobić, a się dorobić :) plus umiejętności korzystania z wątle zaopatrzonej lodówki. Ale zaskoczę Was - można to również robić bardzo pomysłowo i wręcz..wykwintnie, jak się będzie już umiało do tego zabrać :)

Tak więc na pierwszy ogień włoska carbonara i przepis boskiego Jamie'ego Olivera z moimi modyfikacjami, takimi jak np. pyszny sos z sera pleśniowego..PYCHOTA!

Składniki dla dwóch osób:

  • jedna, twarda młoda cukinia - taka ma mniej pestek ( jak jest szczupła i mała możemy wziąć dwie)
  • 500 g makaronu penne - będzie kształtem przypominał cukinię
  • 2 żółtka i 2 białka
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 75 g sera pleśniowego typu blue
  • oliwa
  • sól morska
  • pieprz
  • tymianek

Przepis:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie, aż będzie jeszcze lekko twardy w środku - al dente - po przekrojeniu zobaczymy charakterystyczną jaśniejszą obwódkę. Cukinię obieramy, kroimy wzdłuż na 4 , wydrążamy łyżeczką pestki i kroimy jeszcze raz wzdłuż na pół. Teraz kroimy cukinię w ok 1,5 cm na grubość paski - takie, które swoim kształtem będą przypominały nasz makaron. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wrzucamy cukinię, solimy ją, pieprzymy do smaku i zapiekamy aż zmięknie. 

W osobnym garnuszku podgrzewamy śmietanę kremówkę, wrzucamy do niej pokrojony na kawałki ser, mieszamy od czasu do czasu, aż się całkiem roztopi, odstawiamy do przestudzenia. Do ostudzonego sosu dodajemy żółtka, mieszamy i zostawiamy na razie aż przygotujemy makaron.

Białka ubijamy na w miarę sztywną pianę, nie musimy tego robić długo, ważne,żeby miały już konsystencje piany. Makaron przecedzamy, dodajemy na patelnie, mieszamy z cukinią, posypujemy całość łyżką stołową tymianku, podgrzewamy razem, po czyn wlewamy na patelnie pianę z białek, szybko mieszamy z całością, aż do połączenia, następnie zalewamy wszystko naszym sosem z blue cheese, mieszamy.. i możemy smakować!

Bon appetit!

piątek, 27 września 2013

Ostatnio słyszałam w radiu,że należy szykować się na .. przymrozki! Co można było odczuć w Krakowie już chociażdy wczoraj na noc, a i dzisiaj też nie jest za ciepło.

Co najlepiej robi na chodne poranki i wieczory! Oczywiście Przetwory! Mama wpadła w przetworowy szał, babcia nie próżnuje, więc i ja postanowiłam coś zamieścić, co prawda konfiturka była przygotowana już w zimię, ale spokojnie możną ją zrobić tez teraz.

Przepis zainspirowany blogiem " makagigi i 55 pierników".

Składniki na ok 3 słoiczki po 200 ml:

  • 2 kg pomarańczy
  • 30 dag cukru ( jeżeli nie chcemy żelować , trzeba dodać więcej cukru, do 60 dag, lub użyć cukru żelującego)
  • sok z dwóch cytryn
  • opcjonalnie: żelfix 1:3

Przepis:

Pomarańcze myjemy, najpierw dokładnie zimną wodą, potem wrzątkiem, ściągamy skórę, wrzucamy  skórki najlepiej na całą noc do goracej ale nie wrzącej wody. Po tym czasie dużo prościej jest odczepić białe cząstki od skóry. Pomarańcze kroimy w gruba kostkę ( można powyjmować pestki, jeśli komuś będą bardzo przeszkadzać). Do garnka z grubym denkiem wrzucamy pokrojone pomarańcze, posiekaną w drobne paseczki skórkę, zasypujemy cukrem i gotujemy na wolnym ogniu ok pół godziny. Sprawdzamy konsystencję - pomarańcze powinny się rozpaść, zmienić kolor na ciemniejszy a skórka musi być miękka. Można do smaku dodac cynamon, starte goździki czy odrobinę kardamonu. Kiedy sporo soku nam już z nich odparuje, można dodać żelfix, pogotować jeszcze z 5 do 10 minut i porozdzielac do słoiczków( wcześniej wyparzonych, nakrętki myjemy i odkażamy od wewnątrz spirytusem lub wódką) - Jeżeli robimy bez żelu, dodajemy więcej cukru i troszke dłużej gotujemy - ja tak zrobiłam ( 1 kg cukru na 2 kg owoców), ale wyszło bardzo słodkie, radze dodać maksymalnie 60 dag cukru i dłużej pogotować.

Słoiczki stawiamy do góry denkiem, zostawiamy tak na całą noc.. i gotowe! Można chować do szafy :)

Bon appetit!

Witajcie! dużo się zmieniło od czasu mojego ostatniego przepisu, nie ma już M. ale jest czas kreatywnego tworzenia. Przenoszę się do innej części Polski, ale wlokę komputer ze sobą, postaram się fotografować wszystkie pyszne dania którę zrobię lub podpatrzę, szczególnie,że widzę Wasze niegasnące zainteresowanie :)

Skoro już mowa o podpatrywaniu, w lipcu przebywałam w Bieszczadach, zjmując się moją drugą pasją - końmi, i tam spotkałam Elę. Ela jest najsympatyczniejszą kucharką jaką udało mi się poznać, 15 lat tworzyła we Włoszech, niedawno wróciła z mężem do Polski. Co Wy na to aby zaprezentować Wam tu parę Bieszczadsko - Włoskich smaków? No to zaczynamy!

Jadacie owsiankę? Proste i pozywne danie na śniadanie. Ale co zrobić,gdy przygotowaliśmy jej za dużo? Nic w kuchni nie może się zmarnować, zatem Ela pokazała mi prosty przepis na placuszki owsiane. 

Składniki na ok. 10 placuszków:

  • 12 łyżek płatków owsianych ( lepiej nie błyskawicznych)
  • około szklanka gotującej się wody (  zaraz napiszę jak sprawdzać)
  • szczypta soli
  • łyżka cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • skórka lub sok z połówki cytryny
  • dodatkowo: rodzynki, orzechy, cynamon..co kto lubi mieć w owsiance, ja dodaje suszone śliwki, rodzynki, słonecznik i orzechy laskowe, mogą też być świeże owoce

Przepis:

Przygotowujemy owsiankę: Do garnka z grubym dnem wsypujemy płatki owsiane, zalewamy je wrzącą wodą, stale mieszając i sprawdzamy konsystęcję, ponieważ muszą być bardzo gęste. Jeżeli wlejemy wody za dużo, musimy owsiankę po prostu dłużej gotować. Stawiamy owsiankę na średnim gazie, doprawiamy solą, cukrem, gotujemy ok 10 minut lub mniej, zależy od gęstości. Na koniec dodajemy rodzynki, nasiona, orzechy, to co lubimy w owsiance. Można ją zjeść już w tej formie, albo.. zrobić nasze placuszki.

Czekamy aż płatki wystygną. Dodajemy cytrynę ( startą skórkę lub sok). Do środka wbijamy jajko, mieszamy, dodajemy mąkę - tyle,żeby odpowiedznio zagęścić masę, jeżeli już jest wystarczająco gęsta, nie dodajemy mąki wcale. Całość mieszamy i wylewamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Smażymy na wolnym ogniu, aż będą rumiane, obracamy na drugą stronę.

Placuszki smakują dzieciom i dorosłym, można je podawać na ciepło lub na zimno, same lub z dżemem.. są wyśmienite :)

Bon appetit!

poniedziałek, 15 lipca 2013

Dawno mnie tu nie było w związku z wyjazdem, ale za to przywiozłam Wam coś pysznego.. zwykłe, choć w smaku nadzwyczajne, drożdżowe ciasto, nawijane na specjalne rurki, kojarzone z Czechami... już wiecie co mam na myśli? Tak, odkryłam przepis na TRDLO, które wyszło mi znakomicie, a także opanowałam strategię nawijania go na wałek ( ponieważ trudno kupować specjalny przyrząd tylko do jednego deseru). Jeżeli jeszcze go nigdy nie próbowaliście, z tego przepisu na pewno warto skorzystać, jest prosty a smak wypieku taki sam jak oryginalny. Dobrze też "zatrudnić" kogoś z domowników do pomocy , szczególnie jeśli zaczynacie swoją kulinarną przygodę, ponieważ najdłużej zajmuje proces nawijania ciasta i układania go :)

Poza tym - to jak dotąd najlepszy mój znaleziony przepis na ciasto drożdżowe.Zaczerpnięty z namiotle.pl

Składniki na 12 dużych ciastek

  • 0,5 kg mąki pszennej do wyrobów drożdżowych ( najlepiej)
  • 80 g roztopionego masła
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 200 ml mleka
  • 25 g drożdży świeżych, lub 12,5 g suchych
  • szczypta soli
  • nasiona z 1 laski wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki na posypkę:

  • pół szklanki cukru
  • 6 łyżek roztopionego masła
  • 3 łyżeczki cynamonu

Ze świeżych drożdży robimy rozczyn - rozcieramy je z łyżką cukru, łyżką mąki i dwoma łyżkami letniego mleka. Odstawiamy i czekamy aż nieco urosną. W tym czasie do misy wsypujemy kolejno resztę mąki, cukier puder, sół, jajka ( o temperaturze pokojowej), dodajemy rozczyn drożdży, wlewamy roztopione i wystudzone masło, nasionka wanilii i ciepłe mleko. Wyrabiamy ciasto mikserem przez kilka minut, aż stanie się luźne i lepkie. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok 1 godzinę ( można dać do lodówki - tam też pięknie wyrośnie). Wyrośnięte ciasto wyjmujemy z misy, uderzamy pięścią, chwilkę wyrabiamy , delikatnie podsypując mąką, rozwałkowujemy na ok 1 cm i tniemy na 12 pasków  -grubych na ok 8 do 10 cm ( mogą być też jak najbardziej węższe, w oryginalnym przepisie - 5 cm), rozciągamy je nieco w rękach, uważając żeby nie porobić dziur i odkładamy .

Na wałek nawijamy folię aluminiową ( duży prostokąt złożyłam na pół, tak żeby był dłuższy niż wyższy, nawijałam na wałek tak jak macie na kolażu). Następnie nawijamy na folię kawałki ciasta tak, aby z jednej strony zostawić nieco folii ( będzie potrzebna aby ciastka stały w piekarniku). Nawijając ciasto radzę zrobić tak - przytrzymać palcem początek, nawijać na zakładkę i końcówkę lekko przycisnąć do reszty ciasta. Zwinnym ruchem ściągamy nasze trdlo z wałka, podwijamy końce filii i stawiamy na sztroc.

Smarujemy trdlo roztopionym masłem i obtaczamy je w cukrze pomieszanym z cynamonem.

Nagrzewamy piekarnik do 180 C, stawiamy je pionowo na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy ok 15 minut do zbrązowienia. Jeśli zauważycie,że góra ciastek jest już gotowa, natomiast dół - niekonieczie, można obrócić ciastka do góry nogami i dopiec aż z obydwa końce ich staną się rumiane.

Wyciągamy z piekarnika, paluszkami wyrywamy folię ze środka i delektujemy się smakiem - najlepsze jeszcze na ciepło:)

Bon appetit!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Po spóbowaniu szparagów z przepisu Jamiego, najbardziej zaskoczył mnie intensywny orzechowy smak główek zielonych szparagów.. pomyślałam,że będą idealne pasowały do prażonych orzechół włoskich..i tak też jest. Stąd pomysł na sałatkę. Spróbujcie sami:

Składniki dla dwóch osób

  • Pół kilograma zielonych szparagów
  • sól, pieprz do smaku
  • oliwa z liwek, sok z 1/4 cytryny
  • szklanka orzechów włoskich, posiekanych
  • 0,5 kg młodych ziemniaczków w skórce
  • 2 łyżeczki koperku

Przepis:

Przyrządzamy szparagi zgodnie z tym przepisem. W międzyczasie gotujemy umyte ziemniaczki w osolonej wodzie (całe , nie przekrawamy) aż zmiękną. Po tym czasie przekrawamy je na ćwiartki i zasmarzamy na patelni grilowej z oliwą z oliwek, posypane solą i pieprzem, oraz koperkiem, obracamy od czasu do czasu, aż zaczną się zrumieniać, Dodajemy posiekane oczechy i zapiekamy je aż skórka im zbrązowieje. Na koniec mieszamy całe szparagi z ziemniaczkami i orzechami, podajemy na ciepło.. och, jakie to było dobre! Mam nadzieję,że Wam też zasmakuje :)

Bon appetit!

Pyszne leciutkie ciasto babci Zosi, bardzo szybkie, rano podała mi przepis a teraz dodaję już gotowe zdjęcia :) Idealne na niespodziewane przyjście gości, letni piknik.. co chcecie:) Musiałam wykorzystać foremkę ! Tak się z niej cieszę! 

Składniki na dużą blaszkę:

  • 0,5 kg owoców letnich
  • 12 łyżek mąki
  • 12 łyżek cukru
  • 3 - 4 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 kostki margaryny lub kostka masła ( lepiej masło)

Przepis:

Roztapiamy w małym garnuszku masło i pozostawiamy je do wystygnięcia. W osobnej misce ucieramy całe jajka z cukrem ( miksujemy) do uzyskania pyszystej masy. Mąkę przesiewamy , mieszamy z proszkiem i cukrem waniliowym, dodajemy do masy jajecznej po łyżce, cały czas miksując, na niskich obrotach. Na koniec wlewamy tłuszcz małym strumyczkiem do masy, również cały czas miksując. Przelewamy ciasto do wysmarowanej masłem formy. Na wierzch układamy owoce.

Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 C na 40 do 45 minut.

Bon appetit!

Juz od jakiegoś czasu miałam ochotę na szparagi..widziałam u Jamiego jak przygotowuje je na trzy proste sposoby, ale gdy to ogladałam akurat było już poza szparagowym sezonem.. wiec przeczekałam do teraz. Spójrzcie tylko! Jakie one są piekne! A jakie smaczne! Wczesniej nie zwracałam na nie uwagi, bo zwyczajnie nie wiedzialam co z nimi mialabym zrobić. Teraz już wiem, jak dla mnie najsmaczniejsze są zielone, ale zdecydujcie sami, bo np. mojej mamie smakuja zwłaszcza białe :)

Składniki do białych:

  • poł kilo bialych szparagów
  • 25 g masła
  • 4 listki świeżej mięty 
  • sok z połówki małej cytryny
  • sól, pieprz do smaku

Przepis:

Odcinamy zdrewniałe końce szparagów, porządnie wypłukujemy je pod bieżącą wodą i obieramy ponieważ akurat białe mają twardą po ugotowaniu skórkę. Związujemy wszystkie białe szparagi sznurkiem, zagotowujemy wysoki garnek osolonej wody ( porządnie!) i wkładamy je tak, aby główki wystawały poza powierzchnię wody. Będziemy je blanszować. Stawiamy je tak do garnka, zakrywamy go pokrywką aby główki przyrządziły się na parze, a ogony  - ugotowały. Trwa to ok 10 minut, potem maja odstać bez przykrycia jeszcze pięć minut. 

Przygotowujemy masło miętowe:

Roztapiamy 25 g masła, w moździerzu rozgniatamy miętę, sól, pieprz, na koniec dodając sok z cytryny, do czego później wlewamy masło. Gotowe.

Wyciągamy szparagi z wody, rozwiązujemy i układamy na talerzu. Polewamy przygotowanym masełkiem i gotowe. Pamietaj, żeby sznurek którego używasz nie był barwiony, w przeciwnym wypadku moze Ci się przytrafić to co zdarzyło się Bridget Jones :) Pamiętacie niebieska zupę? :D

Tu lepszy będzie wyższy garnek,żeby szparagi były w 3/4 zakryte przez wodę i pokrywka na górze.

Ok, teraz zielone:

  • Pół kilograma zielonych szparagów
  • oliwa z oliwek extra vergine
  • sól, pieprz do smaku
  • sok z 1/4 małej cytryny
  • najlepiej smakują z parmesanem posypanym na końcu po wierzchu

Przepis:

Odcinamy zdrewniałe końce, porządnie wypłukujemy szparagi pod bierzącą wodą, nie ma potrzeby obierać. Rozgrzewamy patelnię grillową, układamy na niej szparagi, przygniatamy nieco do patelni i grillujemy tak ok 1,5 minuty, po czym odwracamy na drugą stronę na kolejne 1,5 minuty, aż nieco zmiękną i zaczną ładnie się przypiekać na karbowaniach patelni:

Po tym czasie, zdejmujemy z patelni, skrapiamy oliwą ( ok 2 łyżek), sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem a na wierzch kładziemy parmesan, który ja w tym przepisie pominęłam, lecz podobno wydobywa on najpełniejszy smak potrawy. 

Bon appetit!

Kolejny pomysł na śniadanko " na bogato" choć bardzo szybkie w przygotowaniu. Mamy owoce, pieczywo i nabiał.. porzadne nawet na dietę prawda? Pomysł na brzoskwinkę zaczerpnęłam od Pana Jakubiaka a że akurat jesteśmy " w sezonie" - należało wykorzystać ten magiczny owoc.

Składniki dla dwóch osób:

Trzy brzoskwinki

łyzeczka rozmarynu ( suszonego lub świerzego)

sól do smaku

Pasta jajeczna z awokado:

Jedno dojrzałe awokado

pięć jajek ugotowanych na twardo, obranych ze skorupki

sól i pieprz do smaku

1 łyżka majonezu

3 duże ząbki czosnku lub 4 małe

Przepis:

Brzoskwinki przekrawamy na połówki, przekręcamy pozbywając się w ten sposób pestek, rozgrzewamy patelnie grillową. Brzoskwinki posypujemy po stronie miąższu solą i równomiernie rozmarynem, kładziemy tą stroną na patelnię, grillujemy tak ok 1,5 minuty, po czym obracamy na drugą stronę. Pilnujemy,żeby się nie przypaliły, a lekko zrumieniły w miejscach karbowania.

Jak zmiekną - zdejmujemy z patelni, na tą samą patelnię możemy położyć chlebek, pokrojona bagietkę..itd.

Pasta:

Jajka ścieramy na grubych oczkach, rozgniatamy widelcem miękkie awokado i dodajemy do jajek - pamiętajmy,że awokado musi być bardzo dojrzałe, skórka może być nawet czarna, ważne, żeby w środku było mięciutkie. To ono zastąpi nam w większej części tutaj majonez, tak naprawdę dodajemy jedna łyżkę tu tylko do smaku.

Mieszamy rozgniecione awokado z jajkami, dodajemy sól, pieprz, rozgnieciony czosnek, łyżkę majonezu ( lub śmietany, jak nie możemy majonezu) i wszystko mieszamy .

I to wszystko! Podajemy np. jak na zdjęciu lub dowolnie! Miła przystawka, śniadanko lub.. elegancki początek kolacji :) Your choice!

Bon appetit!

wtorek, 11 czerwca 2013

Przepisu szukałam na interesującą kolację. Znalazłam go w ... pomysłach na śniadanie :) Inspirujący, mnie i mamie bardzo zasmakował, soczewica jest chrupiąca i mile zaakcentowana..jeszcze lepiej smakowałby z chrupiącym chlebkiem zapiekanym lub tostami.

Przepis pochodzi z bloga Kwestiasmaku.com

Składniki:

  • 1/2 szklanki soczewicy czerwonej
  • 1 papryczka chili
  • 1 cebula szalotka ( lub 1/2 zwykła)
  • 1 puszka pomidorów bez skórki
  • 3 jajka
  • 100 g sera feta
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki ajwaru ( ja akurat miałam z "Rolnika" , ale autorka pisze,że bez niego też się da)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki slodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczka zmielonych nasion kolendry
  • 1/3 łyżeczki kuminu ( kmin rzymski)
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki 
  • sól , pieprz ok 1/2 łyżeczki

Przepis:

Soczewicę opłukać trzykrotnie aż zniknie mętne zabarwienie wody. Zalać 1 szklanka wody, doprawić solą, pieprzem, papryką slodką, ostrą, kolendrą i kuminem. Gotować pod przykryciem ok 14 minut aż zmięknie.

Pokroić drobno cebulę, czosnek, chili, wrzucić na lekko rozgrzany olej na patelni, podsmażyć ok 3 min. Wlać na patelnię pomidory z puszki z sosem, rozdrobnić widelcem, dodać cukru, soli, pieprzu, zagotować. Gotować ok 10 minut pod uchyloną przykrywką, Po tym czasie dodać ajwar, ugotowaną i odcedzoną soczewicę. W gotującej się masie zrobić 3 zagłebienia, wbić w nie jajka, doprawić je solą i pieprzem z wierzchu, nie przesuwać i niech się tak gotują aż białko się zetnie ok 10 minut ( 5 pod przykryciem na średnim ogniu, po tym czasie poruszyć patelnią aby reszta białka się nieco rozlała i zaczęła ścinać). 

Podawać ciepłe,z chlebkiem :)

Bon appetit!

 

niedziela, 02 czerwca 2013

Skąd pomysł na Kanoe? Po prawdzie, należało coś zrobić na śniadanie, klasyczne pomysły, typu kanapki, jajka... są za nudne,żeby mi się chciało je samemu rbić na śniadanie i w konsekwencji - nie jem nic :) Dlatego czas na zmiany! Śniadanie, któremu nie oprze się żaden niejadek..:)

Składniki dla 2 osób:

  • 2 duże świeże cukinie, obrane i przepołowione wzdłuż
  • 2 małe pomidory
  • 4 kromki chleba tostowego
  • 2 cebule dymki z zielonymi końcami
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 6 ząbków czosnku
  • pół łyżeczki zielonego pieprzu w ziarenkach
  • 1/3 łyżeczki rozmarynu
  • 4 listki bazylii
  • pół łyżeczki nasion kolendry
  • łyżeczka suszonego koperku + 1/2 łyżeczki do obsmarowania cukinii
  • 125 g serka mascarpone
  • sól, pieprz do smaku
  • listki mięty do smaku i dekoracji - niezbędne!

Przepis:

Z obranych i przepołowionych cukinii wydłubujemy łyżeczką środek - pestki - wyrzucamy je i tak powstają długie indiańskie łódeczki. Zewnętrzną stronę cukini nacinamy delikatnie w kratkę, aby lepiej przyjmowała późniejsze przyprawy. Nacieramy odrobiną soli, wnętrze posypulemy odrobinka koperku, kładziemy na grillową patenię i tak smarzymy do zrumienienia po każdej stronie troszkę.

Do moździerza dodajemy zgniecione 4 ząbki czosnku, zielony pieprz, kolendrę, koperek, rozmaryn. Zgniatamy nasiona, poczym dodajemy oliwę, mieszamy, dodajemy posiekana bazylię, troszke soli do smaku i odstawiamy.

Kromi chlepa pozbariamy skórek, kroimy na małe kawałeczki i wrzucamy do miksera, na parę sekund,żeby się rozdrobniły. Wysypujemy je do miski. Do kromek dodajemy miąższ z 2 pomidorów, mieszamy, dodajemy mascarpone, posiekane zielone końce cebuli - " bączki" - i mieszamy dodając soli i pieprzu do smaku.

Kiedy cukinia zacznie mięknać, smarujemy ją z każdej strony naszą ziołową oliwą, i zostawiamy jeszczę minutę na patelni. Gorące cukinie ściągamy z patenli, nakładamy do nich nasz chlebowy farsz, na górę strzępimy listki mięty.

Bon appetit!

środa, 22 maja 2013

Sycące, warzywne , pasuje do różnych upodobań i co ważne.. zrobienie tego nie trwa nawet 15 minut! Jak? Otóż to kolejna propozycja Jamiego i Jego programu 15 - Minute Meal. Zrobić może każdy. Najlepiej smakuje z jogurtem naturalnym i dipem z kolendry.

Składniki :

  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 700 ml sosu pomidorowego  - może być zrobiony własnoręcznie z pomidorów w puszce (passaty)
  • 1 świerza papryczka chili
  • 1 czerwona cebula
  • 1 wędzona papryczki chili np. typu ancho ( lepiej żeby była, ale jak nie ma to też jest dobre)
  • 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki kuminu ( kmin rzymski)
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka żółta
  • duża nać kolendry z łodyzkami
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy

 

Przepis:

Odcinamy łodyżki od kolendry, wrzucamy je do miksera zarem z połową papryczki świeżej, papryczką wędzoną, słodką wędzoną papryką, cebulą pokrojoną na ćwiartkę, kuminem i czosnkiem. Miksujemy krótką chwilkę, aż składniki się połączą. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy na nią 2 łyżki oliwy, dodajemy składniki z miksera, paprykę pokrojoną w duże kawałki, puszkę ciecerzycy i papryki czerwonej odsączone z soków. Mieszamy, solimy i pieprzymy do smaku. Na koniec jak się podsmarzy, wlewamy sos pomidorowy, zakrywamy na 8 minut i tak dusimy. Po tym czasie, mieszamy, odkrywamy aż się trochę zredukuje ( odparuje) i mozna podawać - z ryżem, kapką jogurtu naturalnego.. lub tak po prostu :D

Bon appetit!

1 , 2 , 3 , 4 , 5
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...