Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !
piątek, 27 września 2013

Ostatnio słyszałam w radiu,że należy szykować się na .. przymrozki! Co można było odczuć w Krakowie już chociażdy wczoraj na noc, a i dzisiaj też nie jest za ciepło.

Co najlepiej robi na chodne poranki i wieczory! Oczywiście Przetwory! Mama wpadła w przetworowy szał, babcia nie próżnuje, więc i ja postanowiłam coś zamieścić, co prawda konfiturka była przygotowana już w zimię, ale spokojnie możną ją zrobić tez teraz.

Przepis zainspirowany blogiem " makagigi i 55 pierników".

Składniki na ok 3 słoiczki po 200 ml:

  • 2 kg pomarańczy
  • 30 dag cukru ( jeżeli nie chcemy żelować , trzeba dodać więcej cukru, do 60 dag, lub użyć cukru żelującego)
  • sok z dwóch cytryn
  • opcjonalnie: żelfix 1:3

Przepis:

Pomarańcze myjemy, najpierw dokładnie zimną wodą, potem wrzątkiem, ściągamy skórę, wrzucamy  skórki najlepiej na całą noc do goracej ale nie wrzącej wody. Po tym czasie dużo prościej jest odczepić białe cząstki od skóry. Pomarańcze kroimy w gruba kostkę ( można powyjmować pestki, jeśli komuś będą bardzo przeszkadzać). Do garnka z grubym denkiem wrzucamy pokrojone pomarańcze, posiekaną w drobne paseczki skórkę, zasypujemy cukrem i gotujemy na wolnym ogniu ok pół godziny. Sprawdzamy konsystencję - pomarańcze powinny się rozpaść, zmienić kolor na ciemniejszy a skórka musi być miękka. Można do smaku dodac cynamon, starte goździki czy odrobinę kardamonu. Kiedy sporo soku nam już z nich odparuje, można dodać żelfix, pogotować jeszcze z 5 do 10 minut i porozdzielac do słoiczków( wcześniej wyparzonych, nakrętki myjemy i odkażamy od wewnątrz spirytusem lub wódką) - Jeżeli robimy bez żelu, dodajemy więcej cukru i troszke dłużej gotujemy - ja tak zrobiłam ( 1 kg cukru na 2 kg owoców), ale wyszło bardzo słodkie, radze dodać maksymalnie 60 dag cukru i dłużej pogotować.

Słoiczki stawiamy do góry denkiem, zostawiamy tak na całą noc.. i gotowe! Można chować do szafy :)

Bon appetit!

Witajcie! dużo się zmieniło od czasu mojego ostatniego przepisu, nie ma już M. ale jest czas kreatywnego tworzenia. Przenoszę się do innej części Polski, ale wlokę komputer ze sobą, postaram się fotografować wszystkie pyszne dania którę zrobię lub podpatrzę, szczególnie,że widzę Wasze niegasnące zainteresowanie :)

Skoro już mowa o podpatrywaniu, w lipcu przebywałam w Bieszczadach, zjmując się moją drugą pasją - końmi, i tam spotkałam Elę. Ela jest najsympatyczniejszą kucharką jaką udało mi się poznać, 15 lat tworzyła we Włoszech, niedawno wróciła z mężem do Polski. Co Wy na to aby zaprezentować Wam tu parę Bieszczadsko - Włoskich smaków? No to zaczynamy!

Jadacie owsiankę? Proste i pozywne danie na śniadanie. Ale co zrobić,gdy przygotowaliśmy jej za dużo? Nic w kuchni nie może się zmarnować, zatem Ela pokazała mi prosty przepis na placuszki owsiane. 

Składniki na ok. 10 placuszków:

  • 12 łyżek płatków owsianych ( lepiej nie błyskawicznych)
  • około szklanka gotującej się wody (  zaraz napiszę jak sprawdzać)
  • szczypta soli
  • łyżka cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • skórka lub sok z połówki cytryny
  • dodatkowo: rodzynki, orzechy, cynamon..co kto lubi mieć w owsiance, ja dodaje suszone śliwki, rodzynki, słonecznik i orzechy laskowe, mogą też być świeże owoce

Przepis:

Przygotowujemy owsiankę: Do garnka z grubym dnem wsypujemy płatki owsiane, zalewamy je wrzącą wodą, stale mieszając i sprawdzamy konsystęcję, ponieważ muszą być bardzo gęste. Jeżeli wlejemy wody za dużo, musimy owsiankę po prostu dłużej gotować. Stawiamy owsiankę na średnim gazie, doprawiamy solą, cukrem, gotujemy ok 10 minut lub mniej, zależy od gęstości. Na koniec dodajemy rodzynki, nasiona, orzechy, to co lubimy w owsiance. Można ją zjeść już w tej formie, albo.. zrobić nasze placuszki.

Czekamy aż płatki wystygną. Dodajemy cytrynę ( startą skórkę lub sok). Do środka wbijamy jajko, mieszamy, dodajemy mąkę - tyle,żeby odpowiedznio zagęścić masę, jeżeli już jest wystarczająco gęsta, nie dodajemy mąki wcale. Całość mieszamy i wylewamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Smażymy na wolnym ogniu, aż będą rumiane, obracamy na drugą stronę.

Placuszki smakują dzieciom i dorosłym, można je podawać na ciepło lub na zimno, same lub z dżemem.. są wyśmienite :)

Bon appetit!

Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...