Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !
środa, 22 maja 2013

Sycące, warzywne , pasuje do różnych upodobań i co ważne.. zrobienie tego nie trwa nawet 15 minut! Jak? Otóż to kolejna propozycja Jamiego i Jego programu 15 - Minute Meal. Zrobić może każdy. Najlepiej smakuje z jogurtem naturalnym i dipem z kolendry.

Składniki :

  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 700 ml sosu pomidorowego  - może być zrobiony własnoręcznie z pomidorów w puszce (passaty)
  • 1 świerza papryczka chili
  • 1 czerwona cebula
  • 1 wędzona papryczki chili np. typu ancho ( lepiej żeby była, ale jak nie ma to też jest dobre)
  • 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki kuminu ( kmin rzymski)
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka żółta
  • duża nać kolendry z łodyzkami
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy

 

Przepis:

Odcinamy łodyżki od kolendry, wrzucamy je do miksera zarem z połową papryczki świeżej, papryczką wędzoną, słodką wędzoną papryką, cebulą pokrojoną na ćwiartkę, kuminem i czosnkiem. Miksujemy krótką chwilkę, aż składniki się połączą. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy na nią 2 łyżki oliwy, dodajemy składniki z miksera, paprykę pokrojoną w duże kawałki, puszkę ciecerzycy i papryki czerwonej odsączone z soków. Mieszamy, solimy i pieprzymy do smaku. Na koniec jak się podsmarzy, wlewamy sos pomidorowy, zakrywamy na 8 minut i tak dusimy. Po tym czasie, mieszamy, odkrywamy aż się trochę zredukuje ( odparuje) i mozna podawać - z ryżem, kapką jogurtu naturalnego.. lub tak po prostu :D

Bon appetit!

czwartek, 16 maja 2013

 To nadzwyczaj proste, niecodzienne danie może stać się waszym codziennym. Nawet bardzo wybrednym smakoszom, szczególnie jeśli chodzi o owoce morza, to zasmakuje. Doprawiać można mocnej lub słabiej w zależności od upodobań, ale mówię Wam.. Jeśli moja oldschool'owa rodzinka w tym zaskamkowala ! To myślę,że może to być fajny pomysł na obiad.

Składniki dla 2 osób

  • 300 g mrożonych lub świerzych krewetek bez pancerza ( tylko np. z ogonkami)
  • 5-6 ząbków czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • duża nać koperku
  • 250 g makaronu spaghetti
  • 1 łyzka masła
  • sól, pieprz do smaku
  • opcjonalnie kieliszek wytrawnego białego lub różowego wina

Przepis:

Mrozone krewetki zalewamy zimną wodą i czekamy aż odtają. Odrywamy ogonki. Należy dodać do nich szczyptę soli i pieprzu, ponieważ same byłyby bez smaku. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wyciskamy do niej czosnek, podsmarzamy go chwilkę, na to dajemy krewetki. Mają się na średnim ogniu podgrzewać tak długo,aż o połowe się zmniejszą i zwiną w podkówki. Dodajemy łyżkę masła. Tutaj można dodać kieliszek białego wina, lub różowego, wtedy potrawa nabierze charakteru, jednak bez niego tez jest bardzo smaczna.

W miedzyczasie gotujemy wodę na makaron ( nie zapomnijcie jej posolić!) i przed wrzuceniem makaronu łamiemy go na pół. Makaron powinien się gotowac do momentu aż bedzie sprężysty, ale jego środek nie będzie całkiem ugotowany tzw. aldente. Najłatwiej to rozpoznać po charakterystycznym pstryknięciu, kiedy przerywamy jedną nitkę makaronu. Ściągamy go z gazu, odcedzamy i dorzucamy na patelnię. Podgrzewamy tak makaron z krewetkami, mieszając raz na jakiś czas, aby rozprowadzić sos po makaronie. Siekamy koperek, na sam koniec pieczenia, czyli po ok 2-3 minutach dodajemy koperek, ściągamy danie z patelni i gotowe!

Bon appetit!

sobota, 11 maja 2013

Sprawdzony na zadowolonych przyjaciołach :) Kazałam im najpier wypróbować,żeby nie była to tylko moja opinia, że jest.. wyjątkowy. Lepszy od tiramisu - sernika, a taki prosty :) Prosze, spróbujcie sami

Przepis pochodzi z Moich Wypieków. com

 



Składniki na 30 cm formę

  • 1 kg sera twarogowego zmielonego przynajmniej dwukrotnie
  • 250 g serka masccarpone
  • 1 puszka mleczka skondensowanego słodzonego
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 6 jajek
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 120 g gorzkiej czekolady - ja dałam z pomarańczą

 

Składniki na spód brownie:

 

  • 100 g masła
  • 80 g gorzkiej czekolady,
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 2 duże jajka,
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 100 g mąki pszennej

 

Przepis:

Masło rozpuścić z czekoladą na małym gazie. Zostawić aż nieco przestygnie. Jaja ubić z cukrem na puszysta masę, cały czas miksując wlać czekoladę, wsypać przesianą mąkę, wylać do formy posmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą. Piec w temp. 170 C przez 15 minut. Wyjąć i nieco ostudzić   

Wszystkie składniki do sernika,poza czekoladą, wrzucić do dużej miski, szybko zmiksować na jednolita masę aż składniki się połączą. Roztopić czekoladę w kąpieli wodnej. Odlać szklankę masy serowej, wlać do niej czekoladę, chwilkę zmiksować. Przelać masę sernikową na spód brownie, masę czekoladową wlewać kleksami, pomieszać widelcem żeby powstał marmurek lub łaciatek :)

Piec w temp. 150 stopni przez ok 90 minut z naczyniem żaroodpornym z woda umieszonym na dole piekarnika ( w kąpieli wodnej) . Wierzch będzie sprężysty, ale nie suchy, nie sprawdzać patyczkiem, bo to nic nie da. Odczekać w otwartym piekarniku az wystygnie, na noc wlożyć do lodówki, podawać oprószone kakao lub solo :)

Bon appetit!

 


środa, 08 maja 2013

Słyszeliście o programie " Jamie w domu" ? Chyba najlepszy kulinarny program jaki widziałam. Plus najfajniejszy brytyjski kucharz.. anyway zrobiłam dzisiaj obid dla większej liczby osób. Miałam sporo rurek cannelloni, parę małych kalafiorków i resztki anchois.. więc sięgnęłam do tego sprawdzonego przepisu. Naprawdę.. lovely! :D

Składniki na dużą brytfankę dla 4 osób

  • 13 rurek suchego cannelloni
  • 1 duży brokuł
  • 2 maleńkie kalafiory lub 1 duży
  • 1 papryka chilli
  • 6 ząbków czosnku
  • 4 rybki anchois w oleju
  • świerzy tymianek
  • oliwa z oliwek
  • 700 ml sosu pomidorowego ( np. z bazylią) - taki duży słoik
  • 2 łyżki octu z czerwonego wina
  • 300 g sera dobrze roztapiającego się np. gouda ( w oryginale parmezan)
  • 200 g serka śmietankowego do smarowania / almette / śmietany / jogurtu naturalnego ... coś białego :D czasem daje nawet tworóg ze śmietaną
  • 2 kule mozarelli
  • sól, pieprz

 

Przepis:

Brokuła i kalafiora myjemy, rozdzielamy na różyczki ( takie małe cząstki bez łodygi) i gotujemy 6 minut w osolonej wodzie. W Międzyczasie na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy posiekany czosnek, pokrojoną drobno chilli bez pestek i pokrojone cienko anchois. dolewamy łyżkę lub dwie oleju spod anchois. Ugotowane warzywa odsączamy i przekładamy na patelnię, dusimy tak 15 minut, aż zmiękną, mieszając od czasu do czasu. Gdy będą miękkie rozgniatamy je np. tłuczkiem do ziemniaków, względnie widelcem i podduszamy jeszcze chwilę aż nadmiar wody wyparuje. Pozostawiamy tak aż wystygnie.

Trzemy ser na dużych oczkach, dodajemy do niego serek śniadaniowy lub coś innego " białego" co macie w lodówce - chodzi tu o odpowiednie roztopienie sosu, można dodac samej śmietany  ( ok 50 g) lub jakiegoś białego sera. W oryginale jest creme fraiche ale kto by się bawił w jego szukanie..? Ja zasadniczo wolę sama kombinować - może być nawet śmietana krekówka 250 ml. Pieprzymy do smaku :)

Do sosu pomidorowego dodajemy 2 łyżki octu, wstrząsamy - wtedy smak jest bardziej .. dokokszony :D jak mówi mój M :)

Na brytfankę wylewamy sos. Farsz przekładamy do reklamówki, której obetniemy róg i tak przekładamy to do rurek.. lub można po prostu - paluchem :D 

Układamy napełnione cannelloni w tzw. jodełkę na naszym sosie. Od góry rozsmarowujemy ser żółty z serkiem, na sam wierzch dajemy porozrywaną w rękach mozarelle  -  im więcej naturalnego uczucia, tym lepiej :)

Wkładamy na 30 min do piekarnika nagrzanego do 190 C - do zrumienienia.

Efekt  - gwarantowany :D Bon appetit!

wtorek, 07 maja 2013

Mieliście kiedyś okazje spróbować takie praaaawdziwego amerykańskiego masła orzechowego? Ale wiecie, takiego z filmów...

Ja zawsze miałam,a to na co trafiałam w sklepach nie smakowało jak moje wyobrażenia. Zatem postanowiłam zrobić Własne! O tak, sama kontroluje czy chce chrunchy czy light.. czy ma być mocno płynne czy tylko dać się rozsmarować..ach.. spróbujcie :)

 

Składniki na 1 duży słoik:

0,5 kg orzechów ziemnych

sól do smaku

 

Przepis:

Obrałam z mamą orzechy z łupinek i skórek, podprażyłam na patelni i wrzuciłam do.. młynka do kawy :D Zasypałam szczyptą soli.. mielenie zajęło mi ok 1 minuty, z czego w międzyczasie otworzyłam młynek i przemieszałam. Powstała lekko płynna masa, z kawałkami orzeszków. (Jakbym mieliła dłużej masło byłoby całkowicie płynne i gładkie, choć nie lejące.) Całość przełożyłam do słoika i stoi sobie w lodówce :D 

Zawsze chciałam zrobić te prawdziwe amerykańskie ciasteczka, ale właśnie nie miałam masła! Teraz już mam! Oooo, klekajcie narody jakie to maaasłoooo :)

Bon appetit!

Kolejna porcja przepisów na pozywne sniadanie..a raczej na moje ulubione śniadaie - Crumble! Wrzuciłam do miski to co miałam pod reką, żeby nie tracić czasu i voila! Bardziej sypkie tym razem bo z krupczatką, ale przez to delikatniejsze :)

Składniki na 3 porcje:

  • 75 g mąki krupcztaki
  • 75 g zimnego masła
  • 50 g cukru
  • 4 łyżki wiórków kokosowych
  • szczypta gałki muszkat
  • 2 ciasteczka belvita z nadzieniem jogurtowym ( lub każdym innym)
  • 1,5 banana
  • masło do obsmarowania foremek

Przepis:

Składniki sypkie i masło łączę ze sobą szybko w miseczce, tak żeby powstały grudki.  Miksuje ciasteczka i dodaje takie pokruszone ( można pokruszyć ręcznie). Rozgrzewam piekarnik do 190 C. 3 kokilki 11,5 cm średnicy smaruje masłem, kroję banana na plasterki i wykładam dno równomiernie. Na górę sypię moją kruszonkę, wsadzam do piekarnika na 15 minut. Można podawać ciepłe lub poczekać aż całkiem wystygnie - też jest pyszne !

 

sobota, 04 maja 2013

Zauważyłam je kątem oka w telewizji w programie mojego ulubionego Jamie'go  - The Naked Chef. Po prostu musiałam je zrobić! Pyszne, szybkie..ah.. sami spróbujcie! Najlepsze są na ciepło, po przygotowaniu, bo na następny dzień karmel może się roztopić i wsiąknąć w ciasto..ale i tak są wtedy pyszne:) Aj, rozpływam się.. no dobrze, już opisuje :) Ach miętkie i chrupiące zarazem..

Składniki na ciasto ok. 15 sztuk:

  • 1 rulon ciasta francuskiego
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru trzcinowego ciemnego lub jasnego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki 
  • mąka do wałkowania
  • szklanki bez ucha, małe słoiczki lub foremki

Rozwałkowujemy ciasto na cienko, smarujemy roztrzepanym jajkiem, posypujemy po calości równomiernie cukrem, cynamonem i gałką. Ciasto zwijamy w rulon jak najciaśniej i kroimy na kawałki ok 3 centymetrowe. Każdy kawałek rozgniatamy dłonią , podsypujemy mąką i rozwałkowujemy na cienkie placuszki, ale bez dziur. Foremki, lub w oryginale - szklanki bez ucha smarujemy masłem i nakładamy na nie od góry placuszki - jak na zdjęciu. 

 

Pieczemy od 10 do 15 minut w 190 C. Podczas pieczenia przygotowujemy nadzienie - filling :D

Składniki na filling:

  • 3 jajka
  • 3 łyżki miodu
  • skórka otarta z jednej pomarańczy
  • 250 ml kremówki
  • nasiona z laski wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Kremówke pogrzewamy na średniej mocy palnika, pilnując by się nie zaczęła gotować. Jajka miksujemy z miodem na jednolitą masę. Dodajemy skórkę, lub ew. aromat pomarańczy..ale przecież..ważne żeby jedzienie miało styl, prawda? Lepiej skórkę :) Dodajemy wanilię.Wlewamy powoli śmietankę do masy, przelewamy całość do rondelka i podgrzewamy nieustannie mieszając, na małej mocy palnika, żeby się nie zwarzyło. Kiedy mieszanina zacznie gęstnieć, ściągamy z palnika, studzimy chwilkę i przelewamy do gotowych tartaletek.

Jeśli w tartaletkach zrobiły nam się podczas pieczenia dziury, możemy zatkać je miękkim owocem np. bananem - bardzo smaczne. I dopiero potem wlewamy nadzienie. Na górę robimy karmel.

Składniki na karmel:

  • 4 - 6 łyżek cukru
  • 2 łyżki wody

Roztapiamy cukier na średniej mocy palnika, aż zacznie lekko zmieniać kolor na kasztanowy. Zdejmujemy z palnika, wlewamy gorący do tartaletek i czekamy aż całość przestygnie.

Bon appetit!

 

piątek, 03 maja 2013

Jest jeszcze jeden zimowy przepis, który został mi z pewnego konkursu, którego nie zdążyłam już wystawić.. Tort biszkoptowy, choć wygląda skomplikowanie, to w rzeczywistości taki nie jest :) Na pewno spodoba się na każdej domówce i zafascynuje dzieci :) Przepisy na poszczególne elementy są mojej kochanej babci Zosi, sprawdzone i szybciutkie. Ja je troszku odrenowałam przez co mam swój drobny wkład w dzieło :)

Składniki na biszkoptowy spód:

  • 5 jajek
  • 10 łyżek cukru
  • 8 łyżek mąki krupczatki ( lub zwykłej - też wyjdzie)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • niebieski barwnik spożywczy ( już wiem gdzie go można kupić w Krakowie!!)

Przepis:

Ubijając pianę z białek dodawać do niej po łyżce cukru i na przemian po jedym żółtku. Ubijać aż mieszanina podwoi objętość, będzie puszysta i jasna. Przesiać mąki z proszkiem i dodać do mieszniny jajecznej cały czas ubijając. Tu dodać odrobinę barwinka, tak na samym koniuszku łyżeszki. Nie dotykać go rękami bo mocno farbuje i nie da się go potem sprać i ciężko domyć. Wlać do prostokatnej formy ( ja miałam 31x21) i włożyć do nagrzanego piekarnika do 180 C. Piec ok 20 minut do zbrązowienia z wierzchu. Wyjąć i poczekać do ostygnięcia, później wyjąć z formy i zeskrobać nożem zarumieniony wierzch i boki - to bedzie wasze morze :) Po jednej stronie łyżeczką wyrzeźbić dziurę na ok 2 cm, zostawiając wydrapane z niej ciasto - to miejsce na wyspę.

Składniki na wulkan ( babka ucierana):

  • 5 jajek
  • 1 margaryna Kasia
  • 1,3 szklanki cukru
  • 1 szklanka maki pszennej
  • 0,5 szkl. mąki ziemniaczanej
  • 1 cukier wanilinowy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka gorzkiego kakao

 

Przepis:

Margarynę utrzeć z cukrem na białą masę. Podczas ucierania dodawać po jednym żółtku. Do takiej białej masy wsypywać po łyżce przesiane połączone ze sobą mąki, proszek i cukier waniliowy, cały czas ucierając. Dodać kakao. Ubić pianę z białek, i dodawać powoli po łyżce do masy, delikatnie mieszając łyżką. Wlać do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą foremki ( ja użyłam właśnie w kształcie takich jakby wulkanów, z tego przepisu wyszło mi 6 dużych babeczek - wulkanów i 4 małe babeczki). Piec w temp 180 C ok 20 minut do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, poczekać aż się wystudzi, wyciądnąć z formy i wyrównać wierzch babeczki,żeby lepiej stała na wyspie. Wydrążyć w jej spodzie niegłęboką dziurę - krater ,w której umieścimy coś do trzymania lawy( ja użyła moich lodów creme brulee - 1 łyżeczka, ale może to też byc bita śmietana, jakiś miękki owoc, żelatyna, budyń...)

Składniki na wyspę:

  • 100 g pokruszonych ciasteczek
  • 20 g pokruszonych migdałów lub jasnych biszkoptów
  • mieta w liściach, szczypirek, kolendra.. cokolwiek co będzie przypominać drzewa, najlepiej mięta

Teraz przygotowujemy wyspę. Do wydrążonej w biszkopcie dziury wsypujemy pokruszone ciasteczka ( np. z czekoladą i orzechami - wyspa będzie wtedy wyglądała bardziej realistycznie.) Dookoła wyspy wysypujemy pokruszone migdały lub biszkopty - przecież przy samym brzegu jest piasek, co nie? Stawiamy na jednym brzegu wyspy nasz wulkan, do wydrążonej w nim dziury wkładamy lody, lub co tam macie, obok wulkanu wtykamy liscie mięty - jako drzewa.

Składniki na lawę

  • 4 łyżki cukru 
  • 1 łyżka wody
  • miska z zimną wodą

Przepis:

Przygotowujemy karmel - do ronderlka z grubszym dnem wsypujemy cukier i wlewamy wodę. Nastawiamy na dużej mocy palkinka i czekamy aż nasza mieszanka zacznie zmieniac kolor z jasnej na kasztanową - uwaga, karmel jest bardzo goracy i nie ważcie się go próbować - to po pierwsze, po drugie.. bardzo łatwo go spalić:) Moment pomiedzy jasnobrązowym a kasztanowym jest bardzo krótki,więc radzę,żebyście czatowali przy cukrze jak już bedzie lekko zmieniał barwę i natychmiast jak się zrobi kasztanowy ściągnijcie go z palnika.

Przygotujcie prostokątką miskę z zimną wodą, coś głębszego, bedziemy do niego lać karmel. Weźcie łyżeczkę, nabierzcie do niej karmelu i szybkim ruchem wlejcie to do miski wzdłuż. Muszą powstać długie, cienkie i twarde laseczki karmelu. Róbcie tak jeden na drugim, potem się to rozdzieli. Wyjmijcie szybko z wody, bo się lubią rozpuszczać i przełóżcie delikatnie na deskę. Voila! Mamy lawę!

Lawę wetknijcie do krateru. Po morzu rozsypcie pozostałe z wydrążenia wyspy niebieskie ciasto, to będą fale. Na wierzch fal, mozecie posypać wiórki kokosa, dać bitą śmietanę, coś białego,żeby może było spienione. I Proszę cały tort gotowy!

Bon appetit!

 

 

środa, 01 maja 2013

Ach długa nieobecność zaostrza apetyt, prawda? Jesteście gotowi na więcej? Smaczniej? Ok, już zaczynamy.

Donad miesiąc oddawałam się mojej pierwszej pasji - moim futrzastym nieparzystokopytnym:) a teraz będę musiała dzielić czas pomiędzy gotowanie a zajmowanie sie końmi:) Zostało mi jeszcze parę przepisów, które robiłam gdy za oknem sypał śnieg ( kiedy to było??) więc je umieszczę, ale sa one ogólniesezonowe, można je robić o każdej porze roku:)

Teraz zapraszam na pyszby domowy likierek, podobny do znanego i lubianego Malibu. Wszędzie szukałam przepisu na coś co chociaż wygląda jak maibu i nie jest ze skondensowanym mleczkiem. Nie znalazłam, więc postanowiłam zrobić je samemu, ma tylko lekkie zabarwienie ok kokosa :)

Składniki:

  • 1 orzech kokosowy
  • 150 g spirytusu
  • 250 ml woly
  • 4 łyzki cukru

 

Przepis

Kokosa rozłupałam, wlałam sok do szklanki, oddzieliłam miąższ od skorupy. Potem odkroiłam brązowe części od miąższu, pokroiłam go na mniejsze kawałki i starłam na dużych oczkach na tarce ( pomagał mi mój M. bo to choć się nie wydaje, mozolna i długa praca, wy możecie użyć kupnych wiórek kokosowych, choć te robione mają więcej aromatu). 3/4 wiórków wsypałam do dużego słoika, zalałam sokiem z kokosa i spirytusem. Zakryłam wieczkiem i odstawiłam na 4 dni. Po tym czasie przez pieluszkę ( lub sitko) odsączyłam spirytus do rondelka, wiórki zostawiłam sobie do ciasta. Do spirytusu wlałam wodę z rozpuszczonym cukrem. Przelałam do butelki i mam:D

Bon appetit!

 

Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...