Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !
niedziela, 07 kwietnia 2013

Podpatrzyłam ten przepis w programie Mad Hungry, kiedy akurat była seria o mrożonkach. Ale, ale, jakich mrożonkach! Chodziło o danie, które robi się szybko i sprawnie a w pewnej fazie się je mrozi, żeby grzecznie czekały np. na nasz obiad, jako deser itd. Świetny pomysł, prosty, bo nie jest to klasyczne pierogowe ciasto, zmodyfikowany po mojemu, a i może wkrótce dostanie się w wasze ręce.

Przepis w oryginale można znaleźć tu

Składniki na ciasto:

  • 8 łyzek masła, pokojowa temperatura
  • 115 g cream cheese ( ja używam śmietankowych serków do smarowania tupu almette)
  • 1/4 szklanki gęstej śmietany 30%
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki soli

Najpierw ugniatam masło, serek i śmietanę razem, dodaję powoli mąki z solą i urabiam aż ciasto ma jednolitą konsystencję. Wsadzam do lodówki na ok 1/2 h do godziny. 

Składniki na farsz:

  • podudzia, udka i skrzydełka z kurczaka ( będziemy robić wywar)
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki posiekanej cebuli
  • 1/2 szklanki posiekanego pora lub selera naciowego
  • 1/3 szklanki posiekanej marchewki
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1,5 szklanki wywaru z kurczaka ( tego co zrobimy na podanym wyżej mięsie, nic się nie martwcie)
  • 1/4 szklanki startego parmezanu ( albo goudy)
  • jajko, 1 łyzka mleka ( do posmarowania po wierzchu)

Najpierw robimy wywar: kurczaka myjemy, wrzucamy do garnka, gotujemy z kostką rosołową aż będzie miękki. ( Można też po prostu zrobić rosół, na warzywkach i kurczaku, potem posłużyć się warzywkami z rosołu, nie trzeba będzie siekać nowych a będziecie mieli i zupkę i drugie danie). Obieramy mięso z ugotowanego kurczaka, uważając na kostki,żeby się nam nie dostały do farszu, siekamy kurczaka na malutkie kawałi. Na patelni rozgrzewamy masło z cebulą, dodajemy warzywka, podsmarzamy, dodajemy kurczaka, też go podsmarzamy-wszystko razem na jednej patelni. Solimy i pieprzymy do smaku, można dodać też innych ziół według uznania, ale ostrożnie, na patelni jest już duzo smaków. Dolewamy 1,5 szklanki bulionu, przemieszamy i czekamy aż bulion troszku odparuje, do mniej więcej 1/3 swej objętości. Dodajemy mąkę, stale mieszając, aby farsz zgęstniał. Posypujemy go startym serem i czekamy aż do całkowitego wystudzenia.

Na stolnicy rozwałkowujemy ciasto, na grubość ok 1 cm, wycinamy w nim dość duże koła ( ja wycianałam chyba nawet 12 cm, ale możecie zrobić od szklanki, włoży się wtedy po prostu mniej farszu do jednego). Tak wycięty fragment kładziemy na dłoni, wkładamy na niego ok 1 łyżkę wystudzonego farszu i zamykamy jak pierogi, zlepiając końce koła, można delikatnie nasmarować jeden łuk ciasta wodą, żeby się lepiej lepiło.

Tak przygotowane kieszonki można w tym momencie zamrozić i wyciągać kiedy się chce.

Ale, jeśli chcemy zjeść je teraz, wystarczy rozgrzać piekarnik do 190 C. Kieszonki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, samrujemy od góry jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka. Pieczemy ok 20 -25 minut, do lekkiego przyrumienienia z góry. Podajemy ok 5 minut po skończeniu pieczenia.

Bon appetit!

sobota, 06 kwietnia 2013

 

Wpadł mi w oko pewien konkurs na wiosenne wypieki.. Pomyślałam,że najwyższy czas przyciągnąć wiosnę myślami, bo tak z własnej nieprzymuszonej to ona nie przyjdzie. Zrobiłam więc te słodziutkie stokrotki ,żeby przebiły się przez mroki zimy. Przepis tak naprawdę jest mojej pra-pra-babci, pochodzi z Ukrainy, ja tylko odważyłam się go troszku wzbogacić w czekoladę i kokos. A jak smakują? Spróbujecie sami.. :)

Składniki ( ok 15 sztuk):

7 jajek
200 g cukru
120 g masła
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g białej czekolady
40 g wiórków kokosowych
płatki migdałów, kolorowe kuleczki ( opcjonalnie )
Na glazurę:
1 gruszka nashi
kilka kropel soku z cytryny
2 łyżeczki masła
2 łyzeczki mleka
1 łyżeczka cukru ( może być brązowy)
Przepis:
 Nagrzewam piekarnik do 180 C. Masło roztapiam w rondelku z połamaną białą czekoladą. Ubijam pianę z białek na sztywno.
Żółtka ucieram z cukrem na puszystą, białą masę.  Cały czas mieszając, dodaję powoli  do niej roztopioną, nie gorącą czekoladę. Do mąki dodaję proszek do pieczenia, całość przesiewam i dodaję po łyżce do masy czekoladowo - żółtkowej. Delikatnie wprowadzam do masy pianę z białek, mniej więcej po 1/3. Na koniec wsypuje do masy wiórki kokosowe i mieszam po raz ostatni. Foremki na babeczki, albo papilotki, napełniam do 3/4 wysokości. Wstawiam je do rozgrzanego piekarnika na 30-35 minut, sprawdzam patyczkiem czy są już suche w środku.
W międzyczasie przygotowuję glazurę: Obieram gruszkę, trę ją na puree na trace i wkładam do rondelka. Dodaję cukier, masło, mleko i sok z cytryny, całość gotuję ok 10 minut.
Gdy babeczki są już gotowe , wyjmuję je z piekarnika, studzę, wydrążam dziurkę na środku, wlewam do niej łyżkę glazury ( może być ciepła) i przyozdabiam całą babeczkę płatkami migdałów, aby wyglądała jak wiosenny kwiatuszek. 
Bon appetit!

czwartek, 04 kwietnia 2013

W lodówce miałam stanowczo za dużo białek. Zrobiłam parę opakować lodów i.. no wiecie.. zostało się parę słoiczków pełnych białek. Nie wiedziałam jeszcze wtedy co można z tego wyczarować, więc Babcia zadeklarowała się,że coś znajdzie. I voila! Ciasto biłkowe. Proste, puszyste, nie może się nie udać a wygląda jak biszkopt!

Składniki:

  • 7 białek
  • 400 g mąki pszennej
  • 250 g cukru drobnego
  • 250 g masła
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • bakalie ( rodzynki, skórka pomarańczowa, orzechy, rozdrobnione daktyle...blablabla)
  • Polewa czekoladowa ( kupna lub własna, niedługo dodam przepis na własną :P)

Przepis

Masło roztopić i wystudzić. Mleko podgrzać .Białka ubić na sztywno , dosypywać po łyzce cukru i dalej ubijać na błyszczącą sztywną masę. Wlać do białek letni tłuszcz i letnie mleko. Dodawać do masy przesianą mąkę z proszkiem i cukrem waniliowym.  Na koniec dodajemy bakalie ( rodzynki sparzyć i obsypać mąką, żeby nie opadły na dno).

Pieczemy w temperaturze 170 C ok 45 minut. Polać polewę na już wystudzone ciasto.

Bon appetit!

środa, 03 kwietnia 2013

Jak już Wam pisałam wcześniej, śniadanie, to nie jest mój ulubiony posiłek w ciągu dnia. Zazwyczaj jem kawę i biorę ze sobą ciasteczka belVita bo skusiła mnie reklama: energia uwalniana przez 4 godziny :) Znalazłam również sposób, aby wpleść moje ulubione ciasteczka w śniadanie, wykorzystując przy tym najmniej czasu i zużywając najmniej energii. Tak, są to crumble. Pyszne i pożywne. Nawet moja babcia się nimi zajadała :)

Składniki na 3 ramekiny:

  • 150 g malin ( rożonych lub świerzych
  • 50 g cukru
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego dark muscovado
  • 5 łyżeczek płatków owsianych
  • 2 łyżeczki zmielonych migdałów ( opcjonalnie, wiecie już że do suchego crumble można dodać wszystko :P)
  • 4 pokruszone ciasteczka belVita " Energia na cały poranek" - orzechowo-czekoladowe
  • 100 g mąki pszennej
  • 80 g zimnego masła

Przepis:

 

Przesiać mąkę, dodać pokrojone w kostkę masło , cukier i możliwie szybko i najbardziej niestarannie jak się da zagnieść - nie wyrabiać, mają to być same grudki. Dodać resztę suchych składników, w dowolnej kolejności i wprowadzić je do masy. Ma powstać nieregularna grudka ( grudki). Jeżeli za długo rozrabialiście kruszonkę i masło zaczyna się nadtapiać, wsadźcie masę do lodówki, na czas przygotowywania kokilek. Ja użyłam ramekinów o średnicy 11,5 cm. 

Smarujemy ramekiny obficie masłem, wysypujemy na dno po równo malin i skruszamy na nie naszą kruszonkę ( skruszamy kruszonkę...ee ).

Wsadzamy tak do rozgrzanego piekarnika ( 180 C ) i pieczemy ok 15 min, może nawet krócej, do zrumienienia kruszonki. Jemy ciepłe. A do tego, czemu by nie, może kieliszek mleka? :D

Bon appetit!

Wpis bierze udział w :



poniedziałek, 01 kwietnia 2013

Ukochana Babunia i najbardziej tradycyjne ciasto świata. No a kto nie robi szarlotki lepiej niż własna Babcia?! Zapachniało kuchnią, rodzinnymi pogaduszkami.. ja to nazywam PCIM  - Pięknie, cicho i miło...

Who wants a bite? :)

Składniki na dużą brytfankę

  • 1 kg mąki pszennej
  • 2 kostki margaryny Kasi ( tak byłam uczona i innych nie używam)
  • 1 śmietana " kwadratowa" ( czyli 18% Krasnystaw - nazwa się przyjęła i wszyscy w rodzinie wiedza o co chodzi )
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 cukier wanilinowy
  • 3 duże jaja
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1,5 kg jabłek ( najlepiej pół na pół słodkie z szarą renetą)
  • sok z 1/2 cytryny wyciśnięty
  • cynamon( 1 Łyżka ), cukier ( 100 g ) do posypania jabłek

Przepis

Mąkę przesiewamy do garnka , robimy w tym kopcu wgłębienie, dodajemy cukier, proszek, cukier wanilinowy, jaja, śmietanę. Wkrawamy kawałek po kawałku margarynę i zagniatamy całość  (ręką! - ma być rustykalnie!), ale nie za długo, ma powstać spójne ciasto, nie lepkie. Uformowane ciasto dzielimy na 2 części ( bo jedna jest strasznie duża) i wkładamy na ok 1 h do lodówki,żeby odpoczęła.

Nastawiamy piekarnik na 180 C.

Jabłka obieramy, trzemy na tzw. " dużych oczkach" ( jak nie wiecie które to, to zapytajcie się babci ). Ja tutaj zalewam jabłka sokiem z cytryny, zasypuje cukerm i cynamonem, ale babcia robi to dopiero po wyłożeniu jabłek na spód ciasta. Wkładamy do lodówki.

Ciasto wyjmujemy, rozwałkowujemy tak, aby miało grubość ok 1 cm i wykładamy nim wysmarowaną masłem i obtoczoną w bułce tartej brytfankę ( ja używam na 3/4 tego ciasta formy o wymiarach 30x40). Wykładamy na to jabłka ( jeśli nie zrobiliście tego wcześniej, tu należy pokropić je cytryną i posypać cukerm i cynamonem). Rozwałkowyjemy drugi kawał ciasta i wykładamy go na górę, dociskając po bokach. Wierzch ciasta nakłuwamy widelcem aż do spodu w równomiernych odstępach ok 3 cm. Ciasto wkładamy do piekarnika i pieczemy ok 60 min, aż góra delikatnie zacznie nabierac rumianego koloru. Można kroić ciepłe.

Bon appetit!

Taka szybka przekąska uraduje na pewno nie jednego lwa kanapowego. Bo wiecie co.. jeśli wiosna wita nas taką pogodą jak dzisiaj.. to komu się chce wychodzić z domu? Lepiej zrobić ulubione przekąski w domu! Smak jest naprawdę identyczny, dodajecie dowolne dodatki, kroicie w dowolne wzorki.. moja Babcia się nimi przed chwilką zajadała! :)

Składniki na jeden mały talerzyk

  • 3 malutkie ziemniaczki
  • sól
  • pieprz
  • 300 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego

Przepis:

Ziemniaczki myjemy, obieramy, wycinamy wszystkie mniej ładne kawałki. Dalej obieraczką odcinamy kawałek po kawałku ziemniaka ( ja mam taką obieraczkę z delikatnymi zabkami). Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, mieszając ( może też być papryka). Rozgrzewamy olej na palniku, sprawdzamy jednym chipsem czy się wystarczająco nagrzał ( chips ma mocno skwierczeć) i po jednym chipsie wrzucamy na olej, tak żeby się nam nie zlepiły ( uwaga - pryska). Trzymamy w oleju, nie obracając parę sekund ( ok 30 s  -  no, to już nie takie pare :P) i szybciutko jak są po bokach zrumienione obcedzamy i na papierowy ręcznik, aby olej wsiąkł.

Bon appetit!

 

Fast Good!

Przepyszne, szybkie i proste w przygotowaniu bułeczki śniadaniowe. Przygotowałam je na wieczór, włożyłam uformowane do lodufki i tak czekały całą noc, rano się upiekły...mniam! Przepis zaczerpniety ze strony My recepies.

Składniki:

  • 3,5 szklanik maki pszennej
  • 1 szklanka ciepłego mleka 
  • 3łyzki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka suszonej lub świeżej posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka suszonego lub świeżego posiekanego koperku
  • 1 łyżka suszonego lub świeżego posiekanego drobnego szczypiorku
  • 1 łyżka suszonego lub świeżego drobno posiekanego rozmarynu
  • 24 g świeżych drożdży  (lub 12 g suchych)
  • 2 łyżki oleju
  • 1 duże jajko
  • 1 jajko do posmarowania
  • szczypta gruboziarnistej soli do obsypania 

Przepis

Z drożdży świerzych robimy rozczyn ( grzejemy ok 2 łyżek mleka, rozkręcamy drozdże z 1 łyżeczką cukru i dodajemy do nich mleka). Suche drożdże mieszamy z mąką, dodajemy resztę składników i formujemy ciasto - sprężyste i giętkie. Wsadzamy uformowane ciasto do miski, przykrywamy lnianym ręcznikem i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok 2 h. Potem ciasto wyciągamy, uderzamy pięścią, dzielimy na 10 bułeczek które układamy na formie do pieczenia ( wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia) i czekamy aż znowu podwoją objetość ok 0,30 minut. Smarujemy po bułeczkach jajkiem, posypujemy z wierzchu gruboziarnistą solą i  wstawiamy do nagrzanego na 180 C piekarnika i pieczemy do 20 minut ( ja piekłam 20 ).

Jeżeli macie maszynke do ciasta to:

ustawcie program na wyrabianie ciasta ( 1,30 godziny), wrzućcie wszystkie składniki w kolejności : płynne, sypie i drożdże ( te z rozczynem też na końcu!), włączcie program. Idźcie pooglądac ulubiony serial. Wyjmijcie ciasto, uformujecie bułeczki i pieczcie.

Uformaowane bułeczki  ( lub zagniecione ciasto ) mozna zostawić na całą noc w lodówce i piec rano na śniadanko.

Bon appetit!

Wygląda artystycznie, smakuje artystycznie (bo ani nie jak piernik, ani nie jak babka piaskowa), ale to przecież zwykła maślana babka! :) Przepis zawdzięczam moje wypieki com ( piszemy razem, przed " com" dajemy kropkę), z moimi modyfikacjami. Chciałam zrobic coś smacznego, ale było już późno, dlatego zdecydowałam się na ten szybki i praktycznie jednomiskowy przepis. "Nabyłam na drodze kupna" , piękną foremkę różyczkę i rzeczywiście - każde zwykłe ciasto wygląta tu - nadzwykle.

Składniki ( moja forma pomieści 1,5 litra, składniki są na 2,5 litra, ale jakoś wyszło :)

  • 500g mąki przennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 5 łyzek gorzkiego kakao
  • 1,5 szklanki cukru
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego dark muscovado - niezwykły aromat!
  • 4 duże jajka
  • 1 kosta masła ( lub 250 ml oleju słonecznikowego)
  • 300 ml Coca-Coli 

Nagrzewamy piekarnik do 160 C. Smarujemy formę obficie masłem lub margaryną.

Suche składniki ( oprócz cukru) przesiewamy i łączymy w mniejszej misce -  nie miksujemy - tylko maczugą ( ja to nazywam "pałką" )mieszamy, żeby się całkiem połączyły. W drugiej misce łączymy składniki mokre - jajka, cukier, roztopione i wystudzone masło, colę - też nie miksujemy tylko roztrzepujemy do całkowitego połączenia się składników. Dodajemy mieszając suche składniki do mokrych i ucieramy na gładką masę ( też tenże samą "pałką" :P ). Wlewamy ciasto do formy i pieczemy ok 30 min w temp 160 C następnie też ok 30 min w temp 170 C ( chociaż powiem Wam, że ja w sumie piekłam 1, 15 min. do suchego patyczka).

Bon appetit!

Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...