Opowieść o przyprawach, poezja delikatnych i wyrazistych smaków .. to co kobiety potrafią najlepiej !
Blog > Komentarze do wpisu

Spaghetti bolognese inaczej :)

szpaghetti

Ah nie ma to jak motywujący blog kulinarny - przynajmniej muszę sama sobie pysznie gotować :) Przepis podpatrzyłam u mojej koleżanki, jest lekki, małokaloryczny a może dumnie nosić nazwę sycącego spaghetti bolońskiego :) Tutaj zrobiłam go na kolorowym penne ale to z nagłego braku innego makaronu :) Ale przynajmniej wyszedł nie tylko smacznie ale i pięknie :D

Składniki na 4 duże porcje:

  • 400 gram mięsa mielonego z indyka
  • 1 kulka mozarella
  • makaron spaghetti w zależności od tego ile kto zje , ja daje pół duzego opakowania na 4 porcje
  • 700 ml passaty ( lub puszka pomidorów krojonych)
  • 3 duże ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • przyprawy: Oregano, cząber, sól ,pieprz ( ostry najlepiej np cayenne), dwie papryczki chilli peperonici albo jedna jakaś inna  - chili doda dużo aromatu, jest dobre na serce i spala tłuszcz :)

Przygotowanie:

Na patelni zagrzewamy 2 duże łyżki oliwy, wrzucamy posiekany czosnek (obrany), chwilke blanszujemy. Dodajemy mięsko, podsmażamy zanim zaczniemy solić, w ten sposób nie zrobi nam się twarde. Kiedy zmieni już kolor dodajemy przyprawy, sporo soli i pieprzu, bo to w końcu są 4 porcje :) Dlatego ja używam soli himalajskiej, nie zatrzymuje tyle wody w organizmie :) Łyżka oregano, pół łyżeczki cząbru, można dodać prowansalskie, czarnuszkę..

radzę zrobić generalne porządne zakupy przyprawowe żeby Wasze dania nabrały pazura i niepowtarzalnego charakteru :) tylko trzeba się będzie też nauczyć ich poprawnie używać :)

Oki, kiedy mięsko się nam już zmierza i wyda swój sok i aromat, dolewamy passaty lub wrzucamy pomidory z puszki, całośc mieszamy, sprawdzamy smak czy nie trzeba dosolić i dodać pieprzu ( teraz z sosem pomidorowym wszystko nieco złagodnieje). Pod koniec gotowania dodajemy pokruszoną mozarelle, mieszamy żeby się rozpuściła ,dzięki temu nie musimy całości posypywać tłustym żółtym serem bo serek chudy a pyszny już mamy w środku :)

Osobno gotujemy makaron  - do wody gotującej się ,osolonej z odrobiną oleju, gotujemy mieszając żeby nie przywarł do dna, wyjmujemy i sprawdzamy czy jest " aldente" czyli jak go rozerwiemy czy słychać charakterystyczne pstryknięcie.

Radzę podawać do misek osobno, najpierw makaron a potem dodać konkretną ilość sosu, żeby nie było potem odgrzewania makaronu z sosem na patelni bo zrobi się nam twardy i suchy .

I tyle :) Nic strasznego,prawda? A można ukochanych lub siebie mile i smacznie zaskoczyć :)

Bon appetit!

szpaghetti2

poniedziałek, 29 lutego 2016, anieczka.k

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...